czwartek, 1 marca 2018

Statyw Gorillapod

Często wybierając się w teren potrzebujemy statywu do aparatu. Duże i profesjonalne mają wiele zalet, wręcz są niezastąpione w fotografii przyrodniczej i obozowej. Niestety mają jedną wielką wadę - wagę. Tradycyjne statywy, których używamy ważą od 1,5 kg do prawie 3! Naprawdę sporo, co często sprawia, że ich nie zabieramy na wycieczki. Ale mamy i na to rozwiązanie, statyw Gorillapod, mały, lekki i uniwersalny.


Nie jest to typowy statyw, cechuje się elastyczną konstrukcją, dzięki której możemy montować go do drzew, znaków i wszelakich innych obiektów. Mimo jego niewielkich rozmiarów możemy robić fotki z poziomu pełnowymiarowych statywów fotograficznych lub z nietypowej perspektywy, której zwykłym statywem nie osiągniemy. Statywy z rodziny gorilla występują w różnych wymiarach i przede wszystkim nośnościach. Nośność 1 kg jest odpowiednia do kompaktów, smartfonów oraz bezlusterkowców. My używamy model o nośności 3 kg, co pozwala bezpiecznie montować lustrzankę, bez obawy, że sprzęt się roztrzaska albo obraz będzie poruszony.

Fotka robiona z Gorillapod
Na uniwersalność wpływa również, że statyw jest wyposażony w gwint 1/4", dzięki czemu możemy zamontować dowolną głowicę lub aparat. Nasz jest już wyposażony w oryginalną głowicę kulową Gorilla, która umożliwia zachowanie poziomu niezależnie od położenia samego statywu. Zakres regulacji głowicy to obrót w poziomie o 360* i pochylenie aparatu do 90*. Daje to pełną swobodę przy tworzeniu kadrów ;)
Wytrzymałość to kolejny atut tego statywu. Przed stworzeniem ostatecznej wersji przetestowano ponad 100 tworzyw, zanim uzyskano takie o idealnych właściwościach, by mieć pewność, że Gorilla nie zawiedzie w terenie. Dla poprawienia stabilności ostatnie segmenty nóg pokryto specjalną gumą dla zwiększenia przyczepności.

Gorillapod jest naprawdę niezłym rozwiązaniem, fajnie sprawdza się też jako rękojeść do kamery, aparatu podczas kręcenia.
My z czystym sumieniem polecamy i według nas nie ma wad. Na rynku jest sporo podróbek, jednak nie polecamy ryzykować, bo takie za 50 czy nawet 100 zł nie gwarantują odpowiedniej jakości, a ryzyko jest nieproporcjonalne do kosztów.



1 komentarz:

  1. Ojj miałem ja do czynienia z podróbką :) Nie polecam. Jeżeli szanujecie swoją lustrzankę nie warto oszczędzać na statywie :)

    OdpowiedzUsuń