poniedziałek, 23 października 2017

Multitool Leatherman Signal od Militaria.pl

Każdy facet jakieś ostrze przy zadku nosi, a brodacze i szwendacze z reguły wybierają multitoole jako swoje edc. Krótko przed Wisłą, dosłownie kilka dni przed startem dotarł na mój pasek Leatherman Signal od Militaria.pl. Tool stworzony do survivalu i outdooru.



Multitool ze stajni najbardziej znanego i zarazem najlepszego producenta podręcznych skrzynek narzędziowych, stworzony do włóczenia się po lesie, górach i innych bezdrożach, towarzyszy mi od kilku miesięcy w krzakach czy dziczach wszelakich, do tego noszę go w mieście jako edc.
Jako nóż outdoorowy w terenie sprawdza się świetnie, w mieście czasem doskwiera brak cywilnego osprzętu jak pilnik itd. Więc już na wstępie warto zauważyć, że do miasta dużo lepszy jest np. Leatherman Wave ;)
Ale wróćmy do Signala, ma on 19 funkcji:

1. Kombinerki wydłużone płaskie
2. Kombinerki uniwersalne
3. Standardowy przecinak do drutu (wymienny)
4. Przecinak do drutu twardego (wymienny)
5. Przyrząd do zdejmowania izolacji
6. Ostrze nożowe częściowo ząbkowane ze stali nierdzewnej 420HC
7. Piła do drewna
8. Młotek
9. Szydło/rozwiertak z oczkiem
10. Otwieracz do puszek
11. Otwieracz do kapsli
12. Hex Bit Driver 1/4 cala
13. Duże gniazdo na wymienne bity (wkrętaki) + 1 dwustronny bit
14. Płaski klucz uniwersalny do nakrętek 1/4 cala
15. Karabińczyk
16. Płaski klucz uniwersalny do nakrętek 3/16 cala
17. Gwizdek ratowniczy
18. Krzesiwo
19. Diamentowa ostrzałka



Jak przystało na toola kombinerki to podstawowe narzędzie, tu mamy do czynienia z mocnymi i uniwersalnymi, którymi coś dokręcimy albo odkręcimy, do tego mamy w nich wymienne przecinaki do drutu, które są niezwykle wygodne w przypadku majsterkowania przy linkach roweru, kabelkach czy np. niszczeniu wnyk zastawionych przez debili w lesie.

Ważnym elementem multitoola jest nóż. Mamy tu niestety tylko jedno ostrze i to jeszcze w połowie ząbkowane. Niby jest wszystko ok, nawet całkiem spoko trzyma ostrość i można otworzyć je jedną ręką. Jednak ten cholerny ząbkowany kawałek do mnie nie mówi, ja wiem, lepiej tnie linkę, ale dużo gorzej się ostrzy i ogólnie ząbki zbierają syf, a poza tym ja nie lubię ząbkowanych ostrzy. No ale ok, taki zamysł producenta, przód do smarowania, cięcia itd., a tył ostrza do cięcia lin itd.


Kolejne podstawowe narzędzie przydatne podczas walki o przetrwanie czy też na biwakach to piła do drewna, którą Signal ma naprawdę świetną. Ostra, nie tępiąca się i co ważne równie dobrze tnąca suche, jak i mokre drewno. Do tego jest zabezpieczona mocną i stabilną blokadą (tak samo jak nóż), dzięki czemu przygotowywanie opału lub budowa schronienia są szybkie i bezpieczne.


Signal klasycznie jest jeszcze wyposażony w otwieracze do butelek, puszek, gniazdo na bity itd. i wszystko to się rzadziej lub częściej przydaje, ale przede wszystkim działa wyśmienicie i nas nie zawiedzie.
A teraz smaczki survivalowe tworzące z Signala maszynkę do buszowania. Karabińczyk, który pełni kilka funkcji, mianowicie jest otwieraczem do butelek, tak gdyby kogoś naszło na piwko podczas walki o przetrwanie ;) Jest też zabezpieczeniem narzędzia przed zgubieniem, przyrządem do wyjmowania szpilek/śledzi z ziemi, ale też do ich wbijania w podłoże. Młotek  nada się do wbijania gwoździ czy rozłupywania skorupiaków - z pewnością jest to jedno z fajniejszych narzędzi, które najczęściej się przydaje.
Dodatkowo w młotku mamy dwa klucze płaskie (1/4 cala i 3/16 cala). To niestety jest tylko bajer, bo trzeba mieć idealny dostęp do śrubek, by się sprawdził. A jak to zwykle bywa idealnego dostępu nigdy nie mamy :P

Ale to nie dość bajerów survivalowych, bo mamy jeszcze ostrzałkę diamentową. Jest malutka i mało wygodna w obsłudze, ale w sytuacji kryzysowej da się coś naostrzyć. Mamy też krzesiwo z gwizdkiem. Bajer, który z początku najbardziej do mnie mówił. Sprawiał, że: woowowowo tool z krzesiwem, wszystkie potrzebne narzędzia i jeszcze źródło ognia, a przy okazji gwizdek, by wezwać pomoc lub odstraszyć krwiożerczego królika.

Ale żeby nie było zbyt kolorowo, jedno ognisko w mokrych warunkach i pręt krzeszący zajechany prawie do zera. Iskrzy nieźle, ale i mega szybko się ściera. Wada spora, bo sprawia, że krzesiwo wbudowane w Signala trzeba zostawić sobie w razie W, a nie używać na co dzień, gdyż jest bardzo miękkie i szybko się zużywa. Natomiast gwizdek jest mega głośny i sprawdza się wyśmienicie.


Zarówno krzesiwo z gwizdkiem, jak i ostrzałkę możemy dokupić. Fajnie, że jest taka możliwość, ale 40 zł za krzesiwo i 50 zł za ostrzałkę to lekkie przegięcie.

Podsumowując, Signal to kawał fajnego narzędzia stworzonego do lasu. W mieście też się sprawdza, ale jednak brakuje mu nieco do legendarnego i już wspomnianego Weva. Jeśli potrzebujecie toola
w busz to Signal jest ciekawą propozycją, wygodną przy pracach obozowych tych lżejszych, jak i cięższych. Jakość wykonania jak przystało na Leathermana jest bardzo, bardzo dobra, ergonomia i komfort użytkowania wysoki. Wytrzymałość na brutalne traktowanie też na wysokim poziomie. No niby tool idealny, ale ma swoje wady (mało narzędzi i słabej jakości krzesiwo). A największą wadą jest cena, 500 zł za tego toola to sporo, zwłaszcza, że weva w militaria.pl kupimy już za 400 zł, a jest ze mną od prawie 5 lat w służbie i sprawdza się świetnie. Sami musicie ocenić czy taka zabawka w postaci Signala jest Wam potrzebna ;)
 
Obiad też ogarnie ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz