wtorek, 12 września 2017

Daniele i brzydka pogoda

Wolne czyli czas w las, a że pada to chęci nie ma ale, iść trzeba. To już uzależnienie. Jedziemy, wędrujemy, raz pada, raz coś słonko przebija nie jest źle.Po paru kilometrach marszu wchodzimy na ambonę i czekamy. Nie no godzina i nic, pogoda lipna, ni ma sensu siedzieć. A jednak........ mimo złej pogody takie towarzystwo mieliśmy.














Jaki z tego morał? Że nie ma złej pogody na wyjście w las ;)


1 komentarz: