środa, 26 kwietnia 2017

Z NURTEM ŻYCIA

22 kwietnia był Dzień Ziemi i jednocześnie premiera filmu Z NURTEM ŻYCIA. Niezwykle piękny dokument opowiadający o malowniczych i magicznych zakątkach Skawy, zanim została zniszczona przez budowę zbiornika powstającego ponad 30 lat w Świnnej Porębie.
Jak przystało na filmy przyrodnicze, lektorem jest niezawodna i legendarna Krystyna Czubówna, która świetnie komentuje to co się dzieje na ekranie. A dzieje się niemało, walka dzięcioła z kosem o lokum, walka sarny o życie, powodzie i wiele innych spraw natury. Cała historia okraszona jest pięknymi ujęciami i genialną muzyką. Tworzenie filmu zajęło aż 5 lat! 5 lat i mamy 52-minutowy film, praktycznie 10 minut na rok, masa pracy, ale i efekt nieziemski.
Zdjęcia ukazują najpiękniejsze miejsca nad Skawą oraz los ostatniej mieszkanki tego rejonu - Anny, której dom był ostatnim budynkiem na terenie przeznaczonym do zalania pod zbiornik. Tego magicznego zakątka już nie ma, leży pod wodą. Z NURTEM ŻYCIA pokazuje to co minęło. Można powtórzyć za twórcami, że jest to swoista podróż w przeszłość, aż serce się ściska na widok jak to wyglądało, a jak teraz wygląda. Kiedyś w tym rejonie była piękna malownicza rzeczka, spokojnie swój nurt tocząca pośród łąk, lasów i pagórków, a obecnie jest tutaj sztuczny zbiornik. No ale co zrobić, taka już natura człowieka, że wszystko by zmieniał coby podporządkować naturę swoim planom.

Poza Anną, która jest jedynym ludzkim bohaterem filmu, występuje tu aż 80 gatunków zwierząt. Od małych i niepozornych robaków, przez najrozmaitsze ptaki, a skończywszy na sarnach i jeleniach..


Z NURTEM ŻYCIA ma tylko jedną, no może dwie wady. Pierwsza - 52 minuty to mało, chciałoby się obejrzeć jeszcze co najmniej godzinę. Druga wada, nie tyle filmu co emisji - jest puszczany tylko w niszowych kinach. Ma to zalety, jednak takie produkcje, promujące piękne tereny i problemy środowiska, powinny być bardziej rozpowszechniane i pojawiać się wszędzie. Byliśmy na premierze, było tylko 7 osób, w tym my. A powinna być pełna sala, bo naprawdę warto.


2 komentarze:

  1. Konrad, pierwszy albo inaczej, zostawmy nasze animozje.
    Zgadzam się z Tobą w 200% a Krzysiek Sarapata włożył w ten film wszystko.
    Nie pozostaje mi nic innego tylko zaproszenie nad Skawę.
    Zapewniam są tutaj jeszcze takie miejsca.
    Fajnie, że o tym napisałeś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłem, widziałem i zgadzam się z autorem w 100% Film niesamowity a ile daje do myślenia?!

    OdpowiedzUsuń