poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Deszczówka z drzew

Człek nie wielbłąd, pić musi. A skąd w sytuacji survivalowej można zdobyć to, co najcenniejsze i niezbędne do przetrwania? Dobrym źródłem wody są drzewa, nie te gospodarskie, z leśnych plantacji, ale te stare, powyginane, nadłamane itd. Wszelkie te, które mają w sobie jakieś zagłębienia, szpary itd., w których się zbiera deszczówka. Oczywiście do tego celu równie dobrze sprawdzają się drzewa przewrócone.
Takie naturalne zbiorniki na deszczówkę to dla nas zbawienie, jednak dla drzewa to poważny uraz, gdyż drewno w tym miejscu gnije itd. Można by to porównać do gnijącej rany u człowieka.


No ale odejdźmy od gnijących wizji i wróćmy do wody. Woda z takiego miejsca jest teoretycznie czysta, zwłaszcza zaraz po jakiejś ulewie, jednakże, gdy woda dłużej zalega mogą się w niej wytwarzać i rozwijać różne niepożądane organizmy po których możemy się posrać lub co gorsza wyzionąć ducha. Dlatego dla świętego spokoju wodę z takich zbiorników najlepiej oczyścić. Można wykorzystać tabletki do odkażania, filtry itd., ale najlepiej po prostu przegotować.
Do tego potrzebne jest nam jakieś naczynie, jeśli nie mamy czegoś takiego, możemy zagotować wodę w takiej "misce" przy pomocy rozgrzanych w ognisku kamieni które wrzucamy do tego zagłębienia z wodą.

Często też dobrym zbiornikiem na deszczówkę są różne formacje skalne, które podobnie jak drzewa świetnie zbierają czystą wodę we wszelkich zagłębieniach. Niezależnie od tego czy wodę zbieramy z zagłębień drzew, czy też skał, i tak niezbędne jest jej oczyszczenie, o czym już wyżej pisałem. Takie same metody w skale, jak i w drzewie.


Można zadać sobie jeszcze pytanie jak taką wodę wydobyć z zagłębienia. O ile często da się wyciągnąć wodę kubkiem, tak jeszcze częściej są to miejsca trudno dostępne. I tu musimy wysilić naszą pomysłowość, możemy wykorzystać jakąś słomkę, rurkę itd. i zastosować zasadę naczyń połączonych. Można wykorzystać do tego celu sznurek (np. sznurówki) lub też jakiś kawałek materiału, po którym woda przesiąknie do butelki, kubka, czy co tam mamy pod ręką. Z doświadczania wiem, że takie "zbiorniczki" wody są dość popularne, dlatego jest to coś czego szczególnie powinniśmy wypatrywać poszukując w trakcie walki o przetrwanie. Oczywiście w przypadku długotrwałej suszy takie miejsca znikają, ale nawet w środku lata można znaleźć mniej lub bardziej świeżą wodę w drzewie ;)




1 komentarz:

  1. jakbym miała wybrać 5 osób, które by mi towarzyszyły na bezludnej wyspie, bądź w przypadku jakiegoś zagrożenia dla rodzaju ludzkiego ,jedną z nich byłbyś Ty ;p

    OdpowiedzUsuń