czwartek, 23 lutego 2017

Dlaczego wycinka drzew jest zła.

Od kilku dni większosć z nas każdego poranka, popołudnia itd, słyszy dźwięk pił i upadających drzew.  Ja pisząc ten post też robię go w akompaniamencie pił. Wszystko to jest następstwem idiotycznej ustawy wprowadzonej przez  niejakiego Ministra Szyszkę który ministerstwo ochrony środowiska zamienił na ministerstwo niszczenia środowiska. Ustawa zezwala na wycinanie wszelkich drzew na terenie prywatnym, bez kontroli, bez sprawdzania i bez zgód itd.



I oczywiście wielu de..il (sorry za słowa ale inaczej się nie da tego określić) się znalazło co z tego skorzystało, wycinając bardzo cenne kilkusetletnie dęby, czy nawet 20ha lasu!!! Tak, Tak już są przypadki wycinki lasów na terenach prywatnych, co tam prywatnych, to tereny objęte ochroną natura 2000!!! Oczywiście cięcia na ogrodzie to inna sprawa, nie widzę wiekszego problemu jeśli jest to rozsądne prowadzone. Najwiekszy problem mamy w miastach, oraz tak jak pisalem  w przadkuinteligentow co sobie cenne zadrzewienia wycinają i robią wolną amerykanke.
Pomińmy fakt zwiększonej wycinki w lasach gospodarczych, bo to osobna sprawa.  Czy też sprawę, że znaleźli się tacy mądrzy co wycinają drzewa na terenach w użytkowaniu wieczystym.





Ale wycinki drzew w parkach, na skwerkach, osiedlach, alejkach itd. są karygodne. Ja rozumiem w momencie gdy drzewo zagraża przechodniom, budynkom, ale jeśli ktoś se wycina bo ma taki kaprys (np. aleje w parkach, czy nawet zoo) to jest brak odpowiedzialności. Ale oki powiedzmy jeszcze wycinka jakiś pojedynczych drzewek na ogrodzie to pół biedy, ale gdy są to cenne starte drzewa, lub jest ich wiele jest to czystą głupotą. A co tam zamach na naturę.
A dlaczego?

Już odpowiadam, myślę, że w podpunktach będzie to najlepszą opcja.

  • Drzewa chronią przed smogiem. Ostatnio większość miast boryka się z poważnym problemem jakim jest smog. Zanieczyszczenie powietrza jest bardzo szkodliwe dla nas, zwierząt i samego środowiska. A to, że smog jest be wiedzą nawet dzieci, a wielu dorosłych o tym albo zapomina albo nie wie - co jest niezwykle przykre. Ale tak parki, zadrzewienia itd. wyłapują większość zanieczyszczeń dzięki czemu powietrze jest czystsze. Pomyślcie tak już zanieczyszczenia są na bardzo wysokim poziomie mimo zieleni. A wyobraźcie sobie co by było, gdyby zabrakło drzew, krzaków ? Strach pomysleć, wtedy to by już trzeba w maskach na 100% chodzić. Czyli jeden z powodów dla których powinny być drzewa w dużej ilości w mieście i nie należy ich wycinać jest wyłapywanie zanieczyszczeń powietrza.
  • Kolejną sprawą jest fakt, że zieleń to miły i uspokajający akcent pośród betonowej dżungli. Możemy pójść z psem, dziewczyną, chłopakiem, dzieckiem, czy z kim tam chcemy na spacer i odpocząć nieco od betonu, reklam itd. I odetchnąć świeższym powietrzem.
  •  Drzewa są domem dla wielu zwierząt, wycinając bez zbadania drzewa możemy mieć na sumieniu życie różnych zwierzątek, począwszy od robaczków aż po te większe i uznawane za słodkie i milutkie lub po prostu ładne. Weźmy sobie taki wariant, wycinamy drzewo w którym gniazduje puszczyk, czy inny stworek, drzewo ścięte i bum domu nie ma, a za moment zaczyna się składanie jaj. Albo wiewiórka sobie siedziała i nie zdążyła uciec bum miazga. Tak, tak to często wygląda. Drzewa są niezbędne nie tylko nam do życia. A niekontrolowana wycinka zagraża często rzadkim i cennym gatunkom. I pamiętajmy, że nie tylko żywe drzewa są domami, częściej nawet w martwych uschniętych pniach zwierzęta mają swoje apartamenty.
  • Chronią przed powodziami, drzewa nie wielbłądy pić muszą, i tak też gdy jest ich dużo wyłapują nadmiar wody z rzek podczas powodzi - las zasysa wilgoć, ale co ważniejsze wyłapuje bardzo dobrze wodę pochodzącą z opadów. Mianowicie woda dobrze wsiąka dzięki temu, że drzewa i roślinność wszelaka ją wchłania, a gdy wytniemy zadrzewienia ziemia będzie mniej chłonna i zaczną być większe kałuże, lokalne podtopienia, grunt się zmieni w grząski, i zwiększa się ryzyko powodzi.
  • Ochrona przed podmuchami wiatru, drzewa wyłapują wiatr, dzięki czemu my go mniej odczuwamy.
  • Inną sprawą jest fakt, że drzewa robią tlen, czyli są nam niezbędne do egzystencji. Ten argument chyba jest jasny dla wszystkich. 
To tylko kilka z powodów dla których nie należy wycinać drzew. A należy je chronić, jednak jeśli już wycinamy to pamiętajmy posadzić nowe drzewa by odbudować to zadrzewienie, oczywiście znajdą się i tacy co powiedzą na złość ekologom nie będę nic sadził wytnę i sru. To tylko świadczy o ich poziomie i inteligencji.  Ale fakt owszem tak można, ale z pewnością nasze dzieci i ich dzieci nie będą żyły w pięknym świecie, jeśli my nie zaczniemy dbać o naturę.

Oczywiście może poprzedni wariant z papierologią nie był najlepszy jednak jakaś kontrola była, a teraz odbywa się wielka masakra piłą mechaniczną.  Idealna opcja było by zgłaszam chęć wycięcia oki sprawdzamy, spisujemy i jeśli tam nic nie gniazduje itd można ciąć, ale i powinno się posadzić wzamian coś. Oczywiście należy jeszcze pamiętać o opcji przesadzenia drzewa która jeat najlepsza.





4 komentarze:

  1. Z całym szacunkiem do Twojej pasji, którą skądinąd podzielam - ale zmiana ustawy, którą masz na myśli wcale nie umożliwiła wycinki starodawnych drzew, kategoria drzew podlegającej wycince bez zezwolenia takowych nie obejmuje. Btw za zgodą właściciela można wyciąć drzewo na użytkowanym wieczyście gruntu bez większych problemów. Szanuje naturę, tak samo jak prawo własności - absurdalnym jest dla mnie, że by wyciąć padającą, suchą i zagrażającą ludziom i zabudowaniom wierzbę musiałem do tej pory ubiegać się o odpowiednie zezwolenie od Wójta za rozpatrzenie, którego musiałem uiścić odpowiednią opłatę skarbową. Kiedy bym ten kołowrót pominął wystarczyło by sąsiad mnie podpier**** i zapłaciłbym domiar liczony nawet w kilkudziesięciu, a nawet kilkuset złotych. To jest wg. Ciebie czymś normalnym wg. Ciebie? To są ludzkie dramaty. Z całym szacunkiem - człowiek jest dla mnie wartością nadrzędną wobec drzewa, jakkolwiek natura jest bezcenna. Drzewo istnieje dla człowieka, a nie odwrotnie, z uwagi na ten fakt istotna jest koegzystencja tych dwóch wymiarów, ale nie popadajmy w absurdy! Prawo własności gruntu jest i tak wystarczająco ograniczone, znajdę skrzynie ze złotem na działce nie mogę tego zatrzymać muszę oddać państwu, znajdę żyłe ropy to państwo położy na to łapę, na wycięcie drzewa musze mieć pozwolenie, nawet nie można już myć samochodu na podwórku, a żeby wybudować altankę czy wykopać głupie oczko wodne musze to zgłosić w starostwie.
    Przed wojną większość lasów była prywatną własnością i jakoś nie było to z niekorzyścią do zadrzewenia kraju. Państwo zdecydowanie już za dużo decyduje o naszym życiu, żebyśmy występowali jeszcze sami wobec siebie z kolejnymi ograniczeniami. A to, że ktoś ma kaprys wyciąć drzewa na swojej działce bo może - nie powinno podlegać tak Twojej jak i mojej ocenie. To jest jego cyrk i jego małpy, nic nam do tego. Czym innym jest przestrzeń publiczna, tutaj już pełna zgoda.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic dodać nic ująć... Brawo z głos rozsądku

    OdpowiedzUsuń
  3. Głos rozsądku Jimmiego Bonda oczywiście.

    Konrad, bez urazy, ale piszesz jak potłuczony. Błędy sadzisz jak trzecioklasista, "fakty" masz wyssane z palca a ustawy chyba na oczy nie widziałeś. Publikując takie bajki oszukujesz czytelników i samego siebie. Do tego wyrażasz się w takiej formie, jakbyś pozjadał wszystkie rozumy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fakty mam poparte, nie z palca to raz, dwa ustawe widzialem, trzy nigdy nikogo nie oszukiwałem i nikt nie wie wszystkiego

    OdpowiedzUsuń