piątek, 26 lutego 2016

FERIE Z SURVIVALEM z Prepersi walka o przetrwanie

Jak zapewne część z was wie przez ostatnie kilka dni szlajaliśmy się po Polsce wschodniej w poszukiwaniu żubra, zobaczeniu puszczy zanim idioci ją wytną no i  próba złapani łosia. Oczywiście wszystko się udało,ale zanim przejdę do  tych dzikich przygód,chronologia nakazuje najpierw opisać imprezę w RODOWIE na którą zaprosili nas  koledzy  z PREPERSI WALKA O PRZETRWANIE a sama imprezka miała wdzięczna nazwę   ferie z survivalem, i pewne jest to,że nie była to ostatnia wspólna impreza.






Akcja trwała dwa dni sobotę  i niedzielę.  Pierwszego dnia przeszliśmy  15km po trasie  nie istniejącej już linii kolejowej. W czasie wędrówki było co nieco o sprzęcie,nawigacji i kilku innych aspektach  outdooru czy jak kto woli survivalu.  Na półmetku  było ognisko i kiełbaski nad jeziorem,piździło strasznie ale widoki i trzy bieliki  wygrodziły  wszystkie męczarnie. Dalej po napełnieniu zbiorników ruszyliśmy do miejsca właściwego szkolenia., czyli do zielonej szkoły czy jakoś tak.  Tam pogadanka o EDC,sprzęcie survivalowym,psychologi przetrwania. Było co nieco o spływie Wisłą i po kolacji obejrzeliśmy najgorszy film na świecie SURVIVALIST ( doczeka się osobnego posta, bo takiego G.. nigdy nie widziałem ;) )  na drugi dzień z rana super śniadanko. Warsztaty fotograficzne i co nieco o dzikiej kuchni. Potem obiad i  każdy w swoją stronę. I tak też by było na tyle jeśli chodzi o FERIE Z SURVIVALEM BY: prepersi walka o przetrwanie.
A już na dniach relacje i filmy z foto-łowów.

A tu łapcie fotki ze szkolenia :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz