piątek, 27 listopada 2015

Co zrobić by na biwaku zimą DUPA nie zmarzła

Nie wiem jak Wy ale ja ubóstwiam zimę,a sezon biwakowy tak naprawdę zaczyna się właśnie jak upały ustępują  a wchodzą niskie temperatury najlepiej poniżej 0*C.    Marzy mi się biwak przy -30*C albo i lepiej ale niestety jak na razie zimy u nas lipne i mój max w nocy w namiocie to -15*c a pod chmurką -9*C.

No ale nie ma to tamto nie zależnie od tego czy jest +5*C czy -30*C i tak musimy się odpowiednio nastawić i przygotować zarówno sprzętowo ale głównie psychicznie.

Zacznijmy od psychologii.

Jeśli stwierdzimy,że zmarzniemy albo i zamarzniemy to tak się stanie, albo przynajmniej nie wyśpimy się komfortowo.

Natomiast jeśli od razu nastawimy się pozytywnie i,że będzie nam ok- tak też będzie,przynajmniej jeśli nie przesadzimy  z za cienkim śpiworem.



Takim przykładem też może być trening spania zimą w namiocie na ogrodzie- są duże szanse,że nie wytrzymasz i pójdziesz do domu bo będziesz blisko ciepełka- i tak też będzie Ci zimniej w namiocie niż  gdybyś na trening wybrał się do lasu. Oczywiście tak będzie w 70% przypadków jak nie lepiej,ale równie dobrze może u was psycha lepiej działać z automatu w trybie survive ;)

Dobra to tyle jeśli by było na temat psychologii.

To teraz czas na szpej.

Oczywiście mamy tu dwa wyjścia - namiot albo pod chmurką- tego co lepsze nie piszę,bo każdy ma swoje + i - . No i każdy też ma swoje preferencję, powiem tylko tyle,że polecam nockę pod chmurką,mróz i zmrożone powietrze a nad głową ośnieżone gałęzie i niebo z milionami gwiazd - żyć nie umierać, a właściwie podziwiać nie spać ;)

Ale tak ze sprzętu najważniejsza jest karimata czy inna warstwa izolująca nas od podłoża.  A to dlatego,że 1 warstwa pod zadkiem działa tak samo jak 2 na nas.
Czyli jeśli położymy się na gołej ziemi a przykryjemy 1 kołdrą bilans wychodzi na - 1.
Dlatego warto wyposażyć się w matę która będzie nas dobrze izolowała- taka karimata na warunki zimowe powinna mieć min 1cm grubości po tym jak się na niej położymy. Bo jak wiadomo są karimaty które potrafią spłaszczyć się pod nami o 80%.  Oczywiście im grubsza karimata tym cięższa ale i lepiej izoluję -

warto pamiętać też o tym,że izolacja to nie tylko  komfort przespanej nocy w ciepełku,ale i zapewnienie sobie zdrowia w przyszłości.


Czyli podsumowując izolację im grubsza tym lepiej. Jeśli  karimata nam nie starczy możemy położyć sobie pod dupsko kurtkę czy jakieś ciuchy by zwiększyć warstwę izolacyjną. -ZAPOMNIJMY O GAŁĘZIACH Z CHOINEK ,szkoda niszczyć naturę no i będziecie cali pokłóci i pokryci żywicą.


Kolejną sprawą jest śpiwór- tu temat ciężki do ujednolicenia,bo  tyle teorii jak go wybrać jest ilu użytkowników. Tak samo ma się sprawa indywidualnych preferencji termicznych.

Ja np. przy -10*C  mogę ze spokojem spać w śpiworze  z ekstremem przy -15*C. Ale mam kilka koleżanek które przy  0 używają śpiworów do -22*C albo i cieplejszych.

Tak wiec jak widzicie ciężko coś konkretnego doradzić,ale postaram się wam wypunktować to na co warto zwrócić uwagę przy zakupie śpiwora na zimę:

  • Lekki nie może być ciepły - coś w śpiworze musi grzać. Syntetyk na typową zimę do -20 powinien ważyć kolo 1,8 - 2,2 kg Puch może być dużo lżejszy nawet poniżej 1 kg. 
  • Powinien być obszerny- tak by zmieścić ciuchy/ gaz / batony itd- czyli wszystko to co rano powinno być ciepłe
  • Dobrze jeśli ma docieplone dodatkowo rejon nóg-  tamtędy szybko ciepło ucieka
  • Listwa izolacyjna przy zamku- zapobiegnie ucieczce ciepła
  • Kołnierz izolacyjny w okolicach karku - nie niezbędny ale fajny patent,znacznie podwyższający komfort termiczny
  •  Kaptur- musi mieć kaptur w którym się zawiniemy jak zaczniemy marznąć. 
  • Im zimniej tym cieplejszy powinien być- powinno się patrzyć na komfort a nie limit temp. Oczywiście wybór parametrów zależy od naszych indywidualnych potrzeb-  dobrze jeśli komfort jest  koło -10*C w tedy nie powinnyśmy zmarznąć w war. polskiej zimy.
  • Lepiej zabrać za ciepły niż potem odbijać się od ziemi jak ryba ;) 
  • Wbrew pozorom nie trzeba wydawać majątku na zimowy śpiwór- np. fjord nansen   stavanger cena koło 200zł a ze spokojem przy -15*C można w nim spać.

Wbrew pozorom sprawa komfortowej nocki nie kończy się na doborze odpowiedniej karimaty i śpiwora a jest jeszcze wiele innych ważnych aspektów jak np. W CZYM SPAĆ 

Im cieniej tym lepiej - jeśli przesadzimy z ilością ubrań to :
raz się zagrzejemy i zapocimy
a dwa to stracimy swobodę ruchów i jak taka sparaliżowana glizda będziemy się turlać prze 5 min. na drugi bok.
Idealną opcją jest spanie w bieliźnie termo - ciepłe kalesony/leginsy ciepła koszulka / bluza termiczna na nogi świeże skarpety albo na używane jakieś ciepłe wełniane skarpety lub  botki puchowe ( zima jest to w jysku -powinny być fajne botki za 20zł)
Oczywiście jeśli mamy cieńszy śpiwór trza się ubrać nieco cieplej. Ale bez przesady.

Jest jeszcze jedna ważna rzecz,ale ja jej nie zawsze używam- spanie w rękawiczkach i czapce. Tak jak w rękawiczkach to prawie nigdy nie śpię to w czapce nieco częściej.  Zaleta taka z tego,że jak łeb nam wyjdzie z ciepłego śpiwora to nie zmarzniemy.


I na koniec mojego wywodu jeszcze 3 patenty na to jak nie zmarznąć:

Umyj nogi w lodowatej wodzie lub w śniegu, wytrzyj i załóż świeże,suche skarpety- stopy będą grzały jak piec.

Przed snem zjedz coś,najlepiej coś ciepłego - rozgrzejemy się ciepłym posiłkiem,a sam proces trawienia zapewni nam wewnętrzne ogrzewanie.

Włącz centralne ogrzewanie - znaczy  POCO TRZYMAĆ BĄKA W DUPIE NIECH POLATA PO CHAŁUPIE 


A na sam koniec zapomnijcie o ALKOHOLU- on zabija,w niskich temperaturach.!!!!!!!!


\


No to nie pozostaje nic innego,jak poczekać na chłody albo wybrać się od razu na zimowe biwaki,w górach już śnieg leży ;)


13 komentarzy:

  1. Dobrze że wspomniałeś o nastawieniu. To działa we wszystkich przypadkach tak samo. Jeśli się człowiek nastawi że będzie "źle" to zwykle będzie. Wyjątkiem są imprezy. Negatywne nastawienie zwykle daje w rezultacie udane spotkanie ;)
    Dobra, ale tak na serio gdy jest naprawdę srodze zimno, można sobie ulżyć do butelki i wrzucić ciepły termofor do śpiworka. Patent himalaistów. Po pierwsze, ciężko przy bardzo niskich temperaturach wyłazić na zewnątrz naszego kokona/namiotu i wyciągać instrumentum na chłód :) po drugie, osobna, szczelna i najlepiej oznaczona butelka, zapewni nam spory komfort cieplny. Dla obrzydliwych wystarczy podgrzać wodę nad ogniskiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odnośnie co wsadzić pod dupsko to polecam mój układ alumata cienka i na to samopompa lub katimata. Samopompe polecam na krótkie wypady lub na dłuższe ale pod warunkiem posiadania pompki do niej w postaci worka lub czegoś tam, gdzie aby nie wdmuchać swojego wilgotnego powietrza, które może skłonić (zamrozić) piankę wewnętrzną.
    Ja tam wolę śpiwory puchowe są znacznie mniejsze od syntetyków i lżejsze. Na swój odkładałem kilka lat ale jest ten fajny i polskiego producenta C... Choć jak ktoś ma większy budżet to polecam tego na R... ;-) jedynym minusem puchaczy jest ich brak odporności na wilgoć ale jak ktoś wie jak się zabezpieczyć to da radę nawet spać w jaskiniach gdzie wilgoci jest ok gromu.
    Dodałbym jeszcze jako ważne akcesorium wypadów zimowych folie termoaktywną zwany też kocem ratunkowym.
    Ps. Post musiałem edytować bo mi t9 tekst zmieniło 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Odnośnie co wsadzić pod dupsko to polecam mój układ alumata cienka i na to samopompa lub katimata. Samopompe polecam na krótkie wypady lub na dłuższe ale pod warunkiem posiadania pompki do niej w postaci worka lub czegoś tam, gdzie aby nie wdmuchać swojego wilgotnego powietrza, które może skłonić (zamrozić) piankę wewnętrzną.
    Ja tam wolę śpiwory puchowe są znacznie mniejsze od syntetyków i lżejsze. Na swój odkładałem kilka lat ale jest ten fajny i polskiego producenta C... Choć jak ktoś ma większy budżet to polecam tego na R... ;-) jedynym minusem puchaczy jest ich brak odporności na wilgoć ale jak ktoś wie jak się zabezpieczyć to da radę nawet spać w jaskiniach gdzie wilgoci jest ok gromu.
    Dodałbym jeszcze jako ważne akcesorium wypadów zimowych folie termoaktywną zwany też kocem ratunkowym.
    Ps. Post musiałem edytować bo mi t9 tekst zmieniło 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo puch ma wiele wad i zalet, trzeba tylko się odpowiednio przygotować ;) ja używałem często materaca zimą fn trekker czy jakoś tak - ale wada jest taka,że przy dłuższym użytkowaniu i dmuchaniu pokrywa się lodem wewnątrz no i duże ryzyko,że w końcu skończymy na glebie

      Usuń
  5. buty, buty do spiwora lub wora nie na zewnatrz- przy mrozie-zamarzna i nie włożysz rano. a więc otrzep buty ze sniegu i niech tez ida spać,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy jakie buty masz, czy z wkładkami czy nie - ale fakt warto włożyć pod śpiwór albo do środka by nie przemarzły, można też włożyć rano ogrzewacz lyb butelkę z gorącą wodą ;)

      Usuń
    2. A co ma wkładka do reszty? Skórzany but, sznurowany zamarznie tak, że języka buta, sznurowadła nie ruszysz, buta nie rozszerzysz by stopę wcisnąć. To jest tragedia. Kiedyś tak zostawiłem buty w przedsionku.....
      Butelka powiadasz ciepła wstawić, ale jak zrobić gorący napój gdy się boso lata :D

      Usuń
    3. nie mówię o samej wkładce ( tej od podeszwy) ale o takiej wkładanej jak skarpeta / botek :D a nie trzeba z wora wychodzić by wodę ugorować,starczy odpalić kuchenkę koło śpiworka i grzejemy :V

      Usuń
  6. Piersiówka musi być. Z alkoholem ostrożnie, acz jest doskonałym lekarstwem. Umiejętnie i z dyscypliną stosowany pomaga. Na pewno nie do spania. To pomoc aktywna. Zużywa więcej naszego ciepła w zamian za sprawne ręce i stopy. np. gdy jesteśmy już w schronisku kieliszek dobrej nalewki przywraca szybko sprawność naszych dłoni i pozwala lepiej chłonąć ciepło z kominka.Stąd % są ze mną zawsze, acz nie zawsze we mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Alko przydaje się na komfort, humor, ciepły start w śpiworze. Ale lepsza jest butelka z gorącą wodą lub termoforek. Nie trzeba wtedy grzać od zera śpiwora. Osłona od góry i boków też jest ważna. Pogoda może się zmienić w ciągu kilku godzin i zamiast gwiaździstego nieba będziemy mieli zawieję śnieżną lub deszcz ze śniegiem. Na szczęście wystarczy do tego dobra płachta biwakowa/budowlana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w pierwszej fazie jest fajny ciepły start,ale jeśli jesteś wyczerpany a pizga naprawdę mrozem-możesz mieć zimny koniec ;)
      co do osłony kwestia sporna - trza się dostosować do konkretnych warunków

      Usuń
  8. Z tym ciepłym startem w śpiworze, to przy wyczerpaniu energii organizmu to będzie zimna meta :( bardziej prawdopodobna.

    OdpowiedzUsuń