środa, 7 października 2015

W CZYM NOSIĆ EDC ??? oczywiście,że w NERCE

O swoim EDC pisałem już -oczywiście się zmieniło i jeszcze nie raz zmieni ale nie o tym dziś mowa.
Każdy z nas a przynajmniej znaczna większość cierpi na  zbieractwo różnych dupereli mniej lub bardziej przydatnych a to nowy nóż a to  druga zapalniczka itd. W sumie nic w tym złego a wręcz przeciwnie ;) IM WIĘCEJ TYM LEPIEJ.

Tak wiec problem nie leży w ilości ale w sposobie przenoszenia. Oczywiście można upychać wszystko po kieszeniach czy w plecaku ale według mnie ma to kilka wad.
Jak napchamy sobie cały szpej w spodnie to 1 widać,że się napchaliście ( pamiętajmy,że w 90% cywilnych spodni nie wsadzimy wszystkiego) 2. jest to zwyczajnie nie wygodne, pory ważą nie miłosiernie dużo,a co gorsza mogą nam spaść czego byśmy nie chcieli :P
Druga opcja jaką jest upchnięcie wszystkiego w plecaku czy torbie też do mnie nie przemawia z jednej prostej przyczyny -PLECAK NIE ZAWSZE JEST Z NAMI.  Są sytuację w których albo nie możemy mieć plecaka albo po prostu stracimy go w jakiejś podbramkowej sytuacji i automatycznie cały a przynajmniej większość szpeju EDC.

Tak wiec w czym przenosić to EDC ? - (oczywiście to je moja wizja, i każdy ma prawo do swojej)
A no w nerce.  Tak wiem powiecie,że nic nowego. I wiem ameryki nie odkryłem.
Ale  uwierzcie mi są rożne opcje przenoszenia nerki cywilne, militarne  giganty,które powinny nazywać się wątroba albo śledziona a ne nerka ;) 
To jaka wybierzemy zależy od nas samych i naszych potrzeb.
Ale dziś nie będę się rozwodził nad tym która nera jest najlepsza - bo chyba nie ma takiej która przypadnie każdemu do gustu,mamy swoje indywidualne preferencje i potrzeby.
Dziś opiszę zalety przenoszenia szpeju w nerce - a już nie długo na blogu pojawi się recenzja  nerki od E-Militaria.pl.

 Zalety są następujące:
  • Jest modna -  i nie chodzi o to,że jak mamy kołczan prawilności to  my modnisie są. Chodzi o to,że z racji panującej mody dużo ludzi nosi różne nerki przez co my nie rzucamy się w oczy mając nasze ukochane zabawki przy sobie.   W końcu w sytuacji nazwijmy ją niebezpiecznej nie chcemy być widoczni z daleka.
  • Odciążamy spodnie -o tym już mówiłem cały majdan przenosimy na biodrach,dzięki czemu jest szansa,że nas ciężar nie wykończy ( już miałem 2 kg nere) Działa to na tej samej zasadzie pas biodrowy w plecaku.
    • To nasza  3 nerka - Można powiedzieć,że nasza trzecia nerka jest zawsze przy nas-czyli cały szpej również, znacznie mniejsze szanse na zgubienie czy stracenie w sytuacji niebezpiecznej. Oczywiście zawsze istnieje ryzyko zerwania jej ale musiało by być naprawdę źle. Ale mimo to,warto część ekwipunku mieć w kieszeniach  tak w razie W.
    • Jest szybka -W razie potrzeby możemy łatwo wyzbyć się całego szpeju ( przydatne przy kontroli Policyjnej) łatwo zdjąć ją i wyjąć wszystko co w niej mamy -dzięki przegródką itd. Oczywiście jeśli mamy w niej porządek.
    • Rozpoznawcza - Tak jak pisałem nerki są dziś dość popularne, noszą je ludzie kompletnie nie związani z EDC czy survivalem  chociażby dresiki z bram czy dziewczyny-zdecydowanie wolę tą wersję ;)  Ale  jednaka jest coś  co nasze nerki różni od pozostałych -modele,kolory,kształty,wzory czy rzepy.                                                                                                                                               No jednak POZNASZ ZIOMA SWEGO PO NERCE JEGO ;) 
     Nerek jest mnóstwo tak jak już pisałem wielkie,średnie,małe. Militarne,sportowe, wsiurskie i bazarowe. Każdy musi znaleźć swoją wersję i niszę. Ja sam mam kilka nerek i używam w zależności  od potrzeb i sytuacji.

    I w sumie to było by tyle jeśli chodzi o zalety -można by je jeszcze wypisywać i mnożyć-tak samo można by doszukiwać się wad. Ale każdy kto nosi nerkę to wie w czym rzecz a kto nie niech spróbuję ;)
     

    4 komentarze:

    1. Tekst fajny, tylko że :
      "...dzięki przegródką " Ludziska. Nauczcie się pisać zanim coś opublikujecie.
      W tym kontekście powinno być przegródkOM.
      Już nie wspomnę o tym, iż po przecinku stawia się spację.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Sporo tu takich kwiatków, jak np na końcu "..a kto nie niech spróbuję ;)''.
        Niestety język polski przestaje być łatwy nie tylko dla obcokrajowców.. :/

        Usuń
      2. Interpunkcja, interpunkcja! Pisałem już kiedyś, że tego się czytać nie da!

        Usuń
    2. Powiem Wam, że strasznie się czepiacie... bez odpowiedniej interpunkcji też da się czytać. Zgodzę się, że po przecinku stawia się spację ale może akurat nie przycisnął jej zbyt mocno i stąd ten błąd /haha/ Oczywiście autor powinien sprawdzać pisownię zanim coś opublikuje bo to obciach robić taakie błędy ale suma sumarum tekst nie traci na wartości.

      OdpowiedzUsuń