niedziela, 8 marca 2015

Stuptuty Hannah Gaiter1 od-sklepu PORTAL GÓRSKI

Jakiś czas temu dostałem do testów stuptuty Hannah Gaiter1  od-sklepu PORTAL GÓRSKI. Pozornie fajne niskie ochraniacze idealne do niskich butów.  Teoretycznie miałem je jeszcze testować przez 2 miesiące + 14 dni na napisanie recki ale niema co zwlekać z opisem bo  nie dotrwały w jednym kawałku do dziś.

Ale zacznijmy od początku niskie stuptuty z zamkiem od tyłu,lekkie,mocny zaczep na sznurówki fajny trok/pasek od spodu, który w razie zniszczenia można wymienić. Pozornie  stuptut idealny.  Nawet powiem,że jak do mnie przyszły od portalu to stwierdziłem fajne wykonanie,mocny materiał za 35zł  kurde chyba się z nimi zaprzyjaźnię.

I tak zaraz przy okazji niedzielnego wypadu wziąłem przyodziałem je i niby ok. Trochę zabawy z wyregulowaniem paska tak by nie podchodziły do góry  i było znośnie-miałem niskie buty.  Faktycznie chroniły przed błotem i wodą ale  czasem podsuwały się do góry i wtedy lipa. Ale można powiedzieć,że jak na pierwsze regulacje i dopasowanie znośnie. Pasek od spodu też się nie luzował więc stwierdziłem,że po kilku wypadach będzie już wszystko ładnie dopasowane.



I faktycznie tak było podczas wypadu w góry izerskie z początku super. Śnieg się nie sypie(fakt wziąłem wysokie buty ale mimo to stuptuty są  przydatne) i było cudownie noga się aż tak jak w wysokich nie poci, jesteśmy osłonięci od śniegu w wystarczającym stopniu. Dzięki temu,że są niskie i mają zamek z tyłu nie musimy  ich zdejmować zdejmując buty(wiem masło maślane :P)-mamy jedną całość-bardzo wygodny patent na biwaku. Rano tylko zakładamy buty, zapinamy ochraniacze i już. Duży zysk czasowy.

Niestety jak się później okazało im więcej śniegu tym gorzej.  I tak też brnąc w śniegu  pasek zaczął się luzować i co gorsza stuptuty jechały w górę odsłaniając but-efekt wiadomy pełno śniegu w buciorach jak się idzie  to fajnie bo mamy chłodzenie ale  im bliżej noclegu tym mniej się z takiej klimy cieszymy.  Zaciąganie pasków nic nie daje bo przy ciężkim i topornym marszu w śniegu luzował się, nawet wkładając pasek na zakładkę po  pewnym czasie puszczał.  Ale można powiedzieć OK. to nie ochraniacze do takiego brutalnego buszmeńskiego traktowania. I jeśli tak do tego podejść to polecam je w 100% bo nadają się idealnie jako ochraniacz na okazjonalne spacery po parku-tylko problem w tym,że nie tego wymagam od stuptutów.

Ale najgorsze jest to,że ostatniego dnia w górach poległy definitywnie. Jeden się rozpruł przy zamku. Można przyszyć ale nowy produkt po przejściu  jakiś 40-50km niema prawa się rozlecieć.

Ale żeby nie było,że tylko narzekam to jest też zaleta-cholernie mocny hak do sznurówek nigdy w żadnych innych ochraniaczach takiego nie widziałem ;)


Tak wiec niestety nie mogę polecić Hannah Gaiter1  od-sklepu PORTAL GÓRSKI nawet gdybym chciał, po prostu nie przetrwały testu który i tak nie był jakiś bardzo ciężki-zwykły wyjazd w góry. 
A co do samego sklepu mogę polecić bardzo duży wybór  różnych sprzętów outdoorowych lepszej jakości niż te stuptuty ;)

http://kw.krakow.pl/wyprawy/kosmos2014/images/Logotypy/logo_portal_HD.png

4 komentarze:

  1. Ja ten model stuptuta określiłbym bardziej jako "błotno-kałużowy" a nie "śniegowy". Co by nie mówić, zimą lepiej mieć ochronę aż po kolana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i tak ale i tak jest za słaby :( a gdybym go używał tylko w błocie to pewnie jeszcze szybciej bym je zajechał ;)

      Usuń
  2. Ja mam od 2 lat i polecam stuptuty małej polskiej firmy Carpatus, te do zastosowań ekstremalnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja od 4 lat używam stuptutów mckinley-nie jestem jakimś fanem tej firmy ale są naprawdę mocne, już powycierane,pocięte ale dalej dają rade :D

      Usuń