wtorek, 4 listopada 2014

Przekraczanie granic

W życiu to różnie bywa,nieraz wszystko przychodzi nam  bez najmniejszych przeszkód. Jednak częściej do osiągnięcia celu czy sukcesu musimy pokonać naprawdę ciężką drogę.

Dlatego podczas różnych wypraw,projektów,przedsięwzięć czy nawet zwykłego życia musimy być gotowi przejść wiele i przekroczyć niejedna granicę.
I oczywiście nie chodzi tu o dosłowna granicę ale o tą w naszym umyśle. Jak powszechnie wiadomo nasz mózg jest maszyną która pozwala nam na wiele-jednak najczęściej nie pozwalamy mu na rozwinięcie skrzydeł.

Dlatego jeśli obierzemy sobie jakiś cel np.zdobycie jakiegoś szczytu-(może to też być zupełnie co innego).
 I w momencie gdy mamy już cel nie pozostaje nam nic innego jak sukcesywnie przeć naprzód, wiele razy będziemy się potykali,nieraz będziemy musieli się cofnąć,odpuścić NA MOMENT!! ale jeśli się nie poddamy mamy pewne,że wcześniej czy później zdobędziemy cel.   I tu należy sobie uświadomić,że droga z pewnością nie będzie łatwa a momentami to nawet możemy mieć chęć zrezygnować jednak nie poddając się i pokonując kolejne przeszkody, granice-smak zwycięstwa będzie dużo lepszy.  No i ważne,że obranie takiego stylu osiągania sukcesu pozwala na jeszcze jedna rzecz. Mianowicie czerpiemy dużo z drogi i  się uczymy a nie trzaskamy kolejne cele-bo jak sami możecie się domyśleć takie coś niewiele nam da.


Dlatego jeśli możecie wybierajcie mniej uczęszczane ścieżki zapewnią większą przygodę i pozwolą przekroczyć więcej barier.

A jak przezwyciężyć poważne przeszkody i pokonać granice?

Najlepiej podczas każdorazowego wyjścia w teren  przełamywać kolejne strachy i lęki. Ta metoda pozwala na powolne i sukcesywne przełamywanie się. Dzięki czemu w sytuacji kolejnej większej granicy będzie nam łatwiej.
 Można też od razu skoczyć na głęboką wodę ale tu już trzeba mieć naprawdę mocną psychikę bo tego typu akcje wymagają ciężkiej pracy ale i zapewniają największą radość. 

Żołnierze Legii Cudzoziemskiej mawiają,że już przekroczyli granicę które są przed innymi żołnierzami. I jest to prawda. Brutalny trening,męcząca służba sprawiają,że oni są gotowi podjąć większe ryzyko,szybciej reagują na bodźce i nie boją się tak jak ktoś kto jeszcze z czymś podobnym się nie zetknął. Ponieważ oni już pokonali granice które  dopiero są przed innymi.

Jednak by pokonywać te granice nie trzeba być komandosem-wystarczy założyć sobie,że obojętnie co osiągnę cel/sukces itd. 

Thor Heyerdahl kiedyś powiedział:
 Granice ?

Nigdy żadnej nie widziałem, ale słyszałem,że istnieją w umysłach niektórych ludzi.

 Te słowa idealnie oddają to  czym są granice-wymysłem naszego mózgu-czyli narzędzia które bez problemu może pokonywać wszystkie przeszkody. Dlatego  przekraczajcie granice i osiągajcie sukcesy ;)

 

2 komentarze:

  1. Interesujący temat zapodałeś, przyznam. Można podchodzić do niego niezwykle subiektywnie (jednostkowo), ale też pokusić się o rozważenie w kontekście kulturowym czy nawet- cywilizacyjnym. Bo nie da się ukryć, że to właśnie procesy społeczne wtłaczają nas w przeróżne pozy, gry i narzucają granice. Jesteśmy dosłownie trybikami w olbrzymiej maszynie, a zrozumienie tego determinowane jest przez tysiące pierdół, którymi cywilizacja traktuje nas od samego urodzenia.
    Tymczasem gdy starannie obierzemy tę skorupkę, gdy nieco poszerzymy krąg postrzeganych rzeczy, wówczas dostrzeżemy że tak na prawdę NIC nas nie różni. Wszyscy jesteśmy jednostkami ludzkimi, żyjącymi w tym samym ekosystemie i korzystający z tej samej energii. Później dojdą jeszcze inne spostrzeżenia, które w dzisiejszej kulturze są celowo pomijane i bagatelizowane, ale...to już rozważania na nieco szerszą dyskusję ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie to podsumowałeś i może coś jeszcze napiszę bo naprawdę dałeś do myślenie :)

      dzięki =D

      Usuń