poniedziałek, 8 września 2014

Możliwe Apokalipsy

Ostatnio coraz popularniejszy się staje prepping co naprawdę mnie cieszy.  Jednak to jeszcze nikomu nie gwarantuje przetrwania jakiegokolwiek końca świata-ale lepsze to niż bierność.

Natomiast większość ludzi przygotowuje się na konkretną apokalipsę. I tu nasuwa się pytanie a co jak będzie jakaś inna na którą jest się nie przygotowanym?
Dlatego ja jestem zwolennikiem na ogólne przygotowanie-na dowolną apokalipsę. Poszerzając swoją wiedzę z zakresu sztuki przetrwania,doposażając się  w specjalistyczny sprzęt, i robiąc podstawowe zapasy przetrwamy każdy scenariusz który się da wytrzymać. No bo w końcu jak akurat na naszą dzielnice spadnie atomówka to niewiele da nam wiedza i sprzęt. Ale już w przypadku innych wypadków np.śnieżyce  mamy większe szanse.

Dlatego dziś wypiszę różne rodzaje apokalips mniej lub bardziej prawdopodobnych a w przyszłości postaram się przybliżyć schematy prawidłowych działań w konkretnych przypadkach.

Katastrofy naturalne czyli najbardziej prawdopodobne:

  • Pożary na wielkiej powierzchni
  • Ulewy/Burze/Tornada itp
  • Powodzie
  • Trzęsienia ziemi
  • Wyładowania Słoneczne
  • Erupcje wulkanów/Yellowstone
  • Tsunami
  • Przebiegunowanie
  • Śnieżyce/mrozy
  • Susze
  • Wirusy
  • Nie stabilność jadra ziemi
  • Zderzenie z obiektem kosmicznym(asteroida/kometa)
  • Zaburzenie gospodarki powietrzem
  • Topnienie lodowców
  • Zaburzenia ruchów tektonicznych




Katastrofy ludzkie-czyli takie spowodowane przez nasz gatunek:

  • Wojna-konwencjonalna i atomowa
  • Blackout, czyli dłuższa przerwa w dostawie energii spowodowana niewydolnością sieci przesyłowej.
  • Skażenia biologiczne  spowodowane awariami fabryk itp
  • Katastrofy w ruchu powietrznym/wodnym/lądowym
  • Zamachy terorystyczne
  • Niekontrolowane  rozprzestrzenienie się bakterii i wirusów służących za broń
  • Niewłaściwe przechowywanie odpadów toksycznych-katastrofa ekologiczna
  • Kryzys gospodarczy/ekonomiczny
  •  Wybuch elektrowni jądrowej
  • Osuszanie zbiorników wodnych i bagien-może doprowadzić do suszy.
  • Zatrucie atmosfery(smog itp)
  • Powiększenie dziury ozonowej.

Katastrofy praktycznie nierealne:

  • Zombie
  • Atak nanorobotów
  • Atak Kosmitów
  • i inne filmy sf

To co tu zawarłem jest i tak małą dawką możliwych scenariuszy na które warto być gotowym a chociaż  zdawać sobie realne zagrożenie.

Czyli jeśli ktoś przygotuje się tylko na jedną opcje ma znacznie mniejsze szanse na przetrwanie. Natomiast jeśli jest się gotowym na wszystko i zdajemy sobie sprawę z możliwych zagrożeń, czyli jesteśmy ogólnie nastawieni na przetrwanie powinniśmy dać sobie rade.
Już niedługo będę się starał, tak jak już pisałem opisać schematy zachowań w danych sytuacjach oraz inne elementy preppingu.


 



4 komentarze:

  1. Ale badziewie wrzucasz, nie związane z bushcraftem totalnie, a dlatego czytam Twojego bloga.
    To co umieściłeś powyżej to tylko komercja, a Ty to kupiłeś i jeszcze propagujesz. Twoja sprawa, ale nie ten target odbiorców. Wystarczy, że CCCP zamknie gaz, a Wawa przez tydzień nie będzie miała wody i energii i zobaczysz prepping. Sry, ale słabo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę o wszystkim co mnie interesuje. Czyli o outdoorze,survivalu, bushcrafcie preppingu itd. Między innymi dlatego pojawił się ten post. Poza tym sam jestem w pewnym stopniu preppersem a ludzi interesuje ten temat.

      Poza tym nie wiem czemu to ma być marketing. Są to mniej lub bardziej realne zagrożenia na większą skale na które warto być przygotowanym czyli można powiedzieć,że jest to sztuka przetrwania. Czyli jeden z głównych wątków bloga.

      A przykład podany przez Ciebie jest realny i warto być na niego przygotowanym.

      No i główny profil bloga czyli bushcraft będzie dalej głównym wątkiem.

      Usuń
  2. Rozumiem, wyraziłem swoją opinie jako Twoj czytelnik, fajnie że odpowiedziałeś.
    Marketing nic więcej, jesteś w temacie survivalu, realnie patrzysz na te zagrożenia powyżej ? pachnie to fantastyką, niczym inny. Realnie zagrożenie będzie kiedy w mieście bez względu na wielkość, braknie internetu i wszystkie Emo zrobią to co lubią. Apokalipsa to miliony zabitych ludzi, miliony. Wejdz na stadion Legii w koszulce Widzewa i wróć, jak przetrwasz i moja propozyja jest realna, a Ty strworzysz realne zagrożenie. Wtedy powiem, że to nie fantakstyka i marketing.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne,że w niektórych wydaniach to czysty marketing. A określenie apokalipsa jest bardzo chwytliwe ;) Równie dobrze można to określić mianem sytuacji survivalowej. A czy ja w to wierze? W część na pewno tak-ale głównie uważam,że obojętnie co się może stać i tak przetrwam-przynajmniej spróbuje.

      A dziś to jeden dzień bez neta i połowa ludzkości zamieni się w zombie. I dla nich to istny koniec świata. A sytuacja przedstawiona przez Ciebie to faktycznie realne zagrożenie albo pokazanie swojej głupoty ;)

      Usuń