środa, 23 lipca 2014

Ekologia a bushcraft

W dzisiejszych czasach nasza planeta jest już tak wydojona i tak zaniedbana przez "najinteligentniejsze" zwierze jakim jesteśmy my,że należy za wszelką cenę chronić to co jeszcze zostało.
  Dlatego chyba nikogo nie trzeba przekonywać do tego by być jak najbardziej ekologicznym. A jak ma się Ekologia do bushcraftu czy innych tego podobnych aktywności?
To zależy kto na to patrzy i na kogo. Według niektórych oszołomów pójście na noc do lasu rozbicie namiotu,tarpu czy innego schronienia już jest karygodne bo niszczymy środowisko. A rozpalenia ogniska czy nawet użycia jakiejś kuchenki  to już koniec świata.

Na szczęście są ludzie rozsądni i nie widzą w tym nic złego a nawet dostrzegają plusy takiego hobby.
Bo jak można inaczej nazwać poświęcanie swojego czasu na bacowanie z naturą i wzmacnianie świadomości ekologicznej.
Praktycznie każdy turysta (Mówię tu o tych dla których chodzenie po lesie jest czymś więcej niż dobrą zabawą, nawet czymś więcej niż pasją.  Dla większości  prawdziwych wędrowców,turystów,bushcraftowców, myśliwych i wszystkich tym podobnych to coś bez czego nie da się żyć)  dzieli się swoja pasją i wiedzą z młodszymi czy z osobami całkowicie niezwiązanymi z  daną działalnością.

Dzięki temu,że ktoś starszy czy bardziej doświadczony i świadomy otaczającego nas świata wprowadza innych w tajniki natury-możemy być pewni,że większość z naszych uczniów będzie chciało zachować i chronić naturę.

Będą robili różne akcje,będą pomagali przy jakiś pracach i co ważne oni też będą szerzyli zdrową i rozsądną ekologie.

A co jak nie właśnie takie działania maja szanse wpłynąć najlepiej  na zachowanie stanu naszej planety czy nawet na jej polepszenie? 
Na pewno nie negowanie i siedzenie przed telewizorem(co przyczynia się bardziej do niszczenia planety).

Większość  ludzi którzy negują wszelkie działania pokrewne z bushcraftem czy turystyką i  mówią,że to jest niszczenie natury, niewiedzą z czym to się je i jak to w rzeczywistości wygląda.
Oczywiście jak w każdym środowisku znajduje się hołota która śmieci zostawia gdzie popadnie, rozpala ogniska w nieodpowiedzialny sposób,wycina drzewka czy inną roślinność dla zabawy czy by zbudować szałas w którym albo  nie będzie  spać czy spędzi tam tylko jedną noc. No a natura zanim wyrówna straty będzie potrzebować lat. 
Takie działania psują dobre imię całego środowiska. Chociaż tak na dobrą sprawę ktoś kto niszczy i nie wie jak się zachować  w terenie nie zasługuje na to by go nazywać turystą, bushcraftowcem czy jak kto woli.

Poza tym,że  tego typu pasje wpływają pozytywnie no ogólną świadomość ekologiczną społeczeństwa to jeszcze pozwalają odkryć wiele  ciekawych rzeczy. Np. często miłośnicy przyrody wędrując po kniejach natrafiają na ślady czy nawet prze3dstawicieli rzadkich zwierząt jak np, ryś,wilk czy orzeł bielik. Następnie informują o tym leśników czy inne organizacje zajmujące się ochroną. To dzięki takim ludziom jest szansa na odrodzenie i zachowanie się cennych gatunków które niestety mają się różnie.

Poza tym każdy prawdziwy wędrowiec zabiera ze sobą śmieci, dokładnie zagasza ognisko, a po obozowisku niema śladu. Czyli pełna ekologia

Czyli jak widać wszelkie działalności outdoorowe uprawiane  przez  odpowiedzialnych i świadomych ludzi wyrządzają więcej pożytku niż wad. 
Starczy spojrzeć na Skandynawie gdzie świadomość ekologiczna jest bardzo duża,wolno biwakować w lesie w dowolnych miejscach a natura tam ma się bardzo dobrze. Dlaczego?
Świadomość, edukacja i wysokie kary za łamanie zasad. Wyrzucisz papierek i od razu potężny mandat.A broń Boże zrobić coś gorszego. Dzięki temu ludzie się oduczają złych zachowań i można się cieszyć przywilejami jak choćby wspomniana już  możliwość biwakowania czy największym przywilejem jakim jest obcowanie z dziką naturą.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz