niedziela, 27 kwietnia 2014

OPARZENIA

Wiosna w pełni a wraz z nią wypady w plener. Jakieś ognisko,grill to super okazja do zabawy ze znajomymi ale i potencjalne ryzyko. Po pierwsze niewłaściwie przygotowane może spowodować pożar, ale nie o tym zamierzam dziś pisać ale o czymś bardziej popularnym. Czyli poparzeniu.
Ogień który zazwyczaj jest powodem tego urazu jest również niezwykle ważny w przetrwaniu przez co ryzyko oparzenia jest dość spore. 
Najlepiej zapobiegać niż leczyć. Dlatego najważniejsze jest odpowiednie przygotowanie miejsca i posiadanie apteczki która pozwoli na wstępne zabezpieczenie  miejsca urazu. Więc jeśli ktoś wie,że może mieć problem z np.utrzymaniem równowagi czy pionu w pobliżu ognia lepiej żeby sobie podarował  łażenie przy ogniu i odstąpił ten zaszczyt komuś innemu:)

Jednak każdemu może się zdarzyć nieszczęśliwy wypadek.
Jednym z popularniejszych powodów oparzeń jest opryskanie przez olej lub tłuszcz w polowej kuchni. Taka sytuacja jest niezwykle niebezpieczna przez to ,że te substancje dalej się gotują na ciele ofiary. Co gorsza potrafią nawet po usunięciu gotować się pod skórą.  Równie popularne w terenie jest oparzenie przez rozgrzany metal lub przez płomień zdejmując garnek z paleniska.
Niezależnie od tego co spowodowało oparzenie należy jak najszybciej zanurzyć oparzone miejsce w zimnej wodzie-NIE W LODOWATEJ!!
Jeśli poparzenie było na tyle poważne,że powstały rany należy wezwać pomoc(np.zadzwonić pod 112). A jeśli to niemożliwe opatrzyć ranę mokrymi i czystymi  szmatami(np.rękaw od koszuli) lub użyć jałowych opatrunków z apteczki. Należy pamiętać,że w dziczy bardzo łatwo może dojść do infekcji i należy z oparzeniem postępować jak z otwartą raną. I codziennie zmieniać opatrunek. Jak wiadomo rany najlepiej goją się na powietrzu więc jeśli nie zamierzamy transportować rannego lub siebie najlepiej zostawić ją niezakrytą i ciągle skraplać wodą.
Jeśli udało nam się wezwać pomoc należy skraplać ranę aż do czasu przybycia pomocy.

Powszechnie krąży mit o tym,że warto oparzenie posmarować masłem lub innym smarowidłem. Jest to FAŁSZ i należy się tego wystrzegać jak ognia. Jedyna rzeczą jaką można używać na rany to maści z antybiotykiem na oparzenia.

Nie będę się rozpisywał w medyczne aspekty tego typu urazu bo lekarzem nie jestem ale to co wyżej napisałem powinno wystarczyć do walki z oparzeniem jakie może nas spotkać w terenie.Bo gdy poparzenie będzie 3 stopnia to my sami raczej nic z tym nie zrobimy.
Mam jednak nadzieje,że nikomu ta wiedza się nie przyda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz