poniedziałek, 30 września 2013

Dzień Chłopaka- a gdzie dzień prawdziwego faceta!

Dzień chłopaka a gdzie dzień prawdziwego człowieka gór czy twardziela. Wszystkim twardzielą i tym mniej twardym wszystkiego najlepszego.

sobota, 28 września 2013

Syberia wyprawa na biegun zimna -Jacek Pałkiewicz

Jak wiadomo Jacek Pałkiewicz to najbardziej doświadczony eksplorator i guru wszystkich survivalowców czy podróżników.Napisał wiele świetnych książek ze swoich wypraw czy poradniki dotyczące szeroko-pojętego survivalu i podróżowania. Tym razem opiszę moja ulubioną książkę autorstwa Jacka Pałkiewicza  Syberia wyprawa na biegun zimna. Książka opowiada o wyprawie na biegun zimna czyli do najzimniejszego miejsca stale zamieszkanego przez ludzi zrealizowanej pod przewodnictwem Jacka Pałkiewicza w 1989r.
A gdzie może być takie miejsce gdzie temperatura spadła poniżej -70*C. Oczywiście, że na Syberii w miejscowości Ojmiakon. W całej książce zawartych jest wiele przydatnych informacji dotyczących przetrwania w zimowych warunkach. Dodatkowo książka ta jest napisana świetnym językiem, który nie pozwala na zaprzestanie czytania-wciąga jak diabli. Jak wiadomo Syberia to jedno z najcięższych  miejsc do przetrwania a zimą jest wyjątkowo trudno i tu jest pokazana walka ze słabościami człowieka i przeciwstawieniu się wyjątkowo brutalnej ale niezwykle pięknej dzikiej  przyrody.
Autograf od samego Mistrza
Jest to świetna lektura na zbliżające się długie jesienne wieczory, zarówno dla tych kanapowych podróżników jak i dla rządnych przygód wagabundów którzy ruszają na szlak przez cały rok niezależnie czy gorąco czy zimno jak w zamrażarce.

piątek, 27 września 2013

Czapka COMPANERO CAP -jack wolfskin

Jak mogliście zauważyć prawie zawsze i w każdych warunkach używam kapelusza z dużym rondem(opiszę go kiedy indziej) Jednak zdarzają się warunki w których nie jest to najlepsze rozwiązanie np. jazda na rowerze lub zwykłe bytowanie w mieście. Wtedy warto zaopatrzyć się w czapkę która będzie chroniła nas w upalne dni przed obezwładniającym słońcem a w chłodniejszych warunkach zapobiegnie utracie ciepła.(przez głowę traci się ponad 50%ciepła) Ja używam czapki COMPANERO CAP -jack wolfskin. Jest to bardzo solidnie i ładnie wykonana czapka z daszkiem. Mi udało się ją kupić za 50zł co uważam za dość przystępną cenę jednak jej normalna cena w sklepie to 99,99zł co już jest dość dużą sumą. Czapka jest wykonana z bawełny co jest jej jedyną wadą. Sama czapka swoim kształtem nawiązuje do czapek popularnych na kubie takich jak nosił Fidel Castro. Z tyłu jest wszyta elastyczna gumka która pozwala na dobre trzymanie się czapki na głowie. Niestety niema ona regulacji po prostu trzeba wybrać odpowiedni rozmiar. Na usztywnionym daszku jest nadrukowany znak firmowy czyli wilcza łapa a z lewej strony jest napis jack wolfskin i wilcza łapka.
Podsumowując jest to bardzo dobrze wykonany produkt który sprawdza się w każdych warunkach. Nawet w deszczowe dni umożliwia utrzymanie głowy w miarę suchym stanie i dość szybko schnie. Również świetnie się sprawdza zimą gdy podczas zbyt dużego wysiłku jest nam za ciepło możemy ciepłą czapkę zamienić na tą z daszkiem.

czwartek, 26 września 2013

Czołówka z biedronki

Jakiś czas temu moja czołówka Petzl zaczęła plątać figle a to z powodu wylania baterii. Więc ja wyposażyłem się w czołówkę z biedronki która kosztuje tylko 19zł. Ma swoje zalety i wady. Największą zaleta poza ceną jest moc z jaką świeci. Na maksymalnym trybie świecenia (jedyny jaki ma) można bardzo precyzyjnie oświetlić obiekt oddalony o 30 a nawet 50m. Jest to bardzo dobry wynik jak na sprzęt z marketu. Jak pisałem wyżej jedyny tryb mocy światła  pobiera dość dużo prądu, chociaż jak na razie od lipca do dziś jeszcze działa. Jedyna możliwość zmiany światła to ze stałego w pulsacyjny który świetnie nadaje się do zasygnalizowania naszej pozycji.
Aby dokładniej oświetlić jakiś obszar mamy możliwość skupienia światła a to za sprawą regulacji soczewki. Wydłużając ja skupiamy światło a skracając rozpraszamy.
Jak dla mnie największa wadą jest dość mały zakres regulacji. Ja  całkowicie rozciągnąłem paski  i dalej mnie cisną w głowę, a gumy nie chcą się rozciągnąć. Drugą wadą jest dość spora waga, nie wiem ile ale zdecydowanie więcej niż czołówka Petzl  TIKKINA 2 ,ale za to jest mega tania.
 Podsumowując jest to dość dobra alternatywa dla profesjonalnych i drogich czołówek.

Specyfika:
- wodoodporna obudowa
- jasna dioda SUPER LED 3 W
- solidna konstrukcja
- regulowane paski
- dwa tryby pracy: światło stałe, światło migające
- gotowa do użycia: dołączone 3 baterie AAA
- możliwość regulacji kąta rozproszenia światła
- specjalne podkładki wykonane z gąbki pod latarką i pojemnikiem na baterie zapewniają wygodę
- regulowany kąt świecenia
- pionowy pasek stabilizujący
- pojemnik na baterie w tylnej części wpływa na polepszoną stabilność


poniedziałek, 23 września 2013

Żurawina

Bardzo smaczna i zdrowa roślina która kojarzy się z północą. A przynajmniej ja tak mam-nie wiem czemu może dlatego że miśki też za nią przepadają. Jednak występuje też w Polsce.
Jest to roślina wieloletnia z rodziny wrzosowatych. Występuje  na dalekiej północy, w środkowej europie oraz na wschodzie. W Polsce najczęściej można ją spotkać na bagniskach oraz torfowiskach.
Łodyga dorasta nawet do 1 m i jest pełzająca, liście małe jajowate lub eliptyczne na spodzie białawe a od góry zielone. Owoce to kuliste jagody w czerwonym kolorze o średnicy do 1cm. W smaku lekko kwaśne.
Zastosowanie to przede wszystkim owoce jedzone na surowo, wykorzystywana jest również do przyrządzania najróżniejszych galaretek, soków czy kisieli. Zawierają szereg kwasów organicznych: kwas cytrynowy, chinowy, ursolowy, benzoesowy, poza tym węglowodany, są bogate w witaminęC mikroelementy.

sobota, 21 września 2013

Przewodnik Collinsa-Ptaki

Chyba każdy survivalowiec, turysta czy jak kto woli uwielbia podglądać dzikie zwierzęta. Te które najłatwiej spotkać  to ptaki. Dlatego warto nauczyć się rozpoznawać gatunki naszych małych skrzydlatych braci. Jednak aby to zrobić trzeba mieć dobrego nauczyciela lub atlas ptaków.Taki właśnie jest Przewodnik Collinsa-Ptaki.  Książka na swoich przeszło 400stronach zawiera dokładne opisy ptaków występujących w europie czy w rejonach śródziemnomorskich.  Każdy gatunek jest dokładnie opisany pod względem zachowań, wielkości i wyglądu oraz dźwięków wydawanych przez ptaka który jest przedstawiony na bardzo czytelnych rysunkach które znacznie ułatwiają nam rozpoznanie osobnika.  Pod opisami znajdują się również mapki z zamieszonymi rejonami występowania danego gatunku.
Z pewnością  Przewodnik Collinsa-Ptaki jest wart wzięcia w teren, chociaż jest dość ciężki. Jednak idąc na jednodniową włóczęgę warto mieć go przy sobie.

piątek, 20 września 2013

Plecak VIGDIS 45 L Fjord Nansen kolejna reklamacja

Takie "obrażenia" miał pierwszy plecak już po 1dniu wędrówki.

Część z was może pamięta jak opisywałem plecak VIGIDS 45 Fjord Nansen, również możecie pamiętać opis pierwszego  etapu projektu INTO THE WILD-Polska    Gdzie już po pierwszym dniu plecak zaczął się pruć( troki i jeszcze kilka innych rzeczy) Zaraz jak wróciłem zaniosłem go do sklepu aby go reklamować. Oczywiście nie było problemu z uwzględnieniem reklamacji i już po 16 dniach nowy plecak był u mnie(wybrałem nowy plecak a nie zwrot gotówki). Jednak po kilku niedzielach w lesie z 15kg obciążeniem znów zaczęły się problemy. Mocno uszkodzona szpejarka na której nic jeszcze nie wisiało a najgorsze to to,że  system nośny zaczął się pruć. Jak zauważyłem te uszkodzenia myślałam, że szlak mnie trafi. Nie wiem czy ja mam takiego pecha czy po prostu ten model ma jakiś feler. Tym bardziej,że używam mnóstwo  produktów Fjord Nansen
(namiot andyIII, kurtka Nordkapp i dwa modele śpiworów czy plecak HIMALAYA 70+10 i wiele innych) które nigdy mnie nie zawiodły.  No ale w poniedziałek zaniosłem go do reklamacji  i oczywiście jak zawsze miła obsługa nie miała problemu z przyjęciem reklamacji i nawet oferowali wymianę na inny plecak np. dutera czy jacka wolfskina jednak perspektywa dopłacania kilkuset złoty nie napawała mnie optymizmem więc wybrałem tym razem zwrot pieniędzy. Tym bardziej, że znalazłem bardzo ciekawy plecak HiMountain  Crux 40+10 który świetnie się wpisuje w filozofię turystyki ultra-light.  Mam nadzieje,że reklamacje zostanie pozytywnie rozpatrzona.

PS. 01.10.2013
Reklamacja plecaka została rozpatrzona pozytywnie. Firma zachowała się w porządku i zwróciła mi pieniądze. Dodatkowo kierownik oddziału produkcji FN odezwał się do mnie z przeprosinami i  wytłumaczył na czym polegał problem. Mianowicie tam gdzie troki powinny być złożone podwójnie i dopiero zszyte to w moim plecaku  były przyszyte tylko na raz. A szwy które zaczęły się pruć niebyły podszyte na dwie zakładki a tylko na jedną. No ale problem został załatwiony a producent zachował się jak należy.

czwartek, 19 września 2013

Rosyjscy Kierowcy

Jak wiadomo Syberia to najcięższe i najpiękniejsze miejsce w którym człowiek może się zmierzyć z samym sobą i  dziką naturą. A nikt lepiej  nie zna tajgi jak rosyjscy kierowcy wielkich i potężnych ciężarówek którzy zmagania z błotem i innymi niesprzyjającymi warunkami, które dla nas są zwykłą przygodą nazywają swoją pracą. Kiedyś usłyszałem takie stwierdzenie Rosja to nie kraj tylko stan umysłu a oni świetnie to udowadniają.
Tu macie kilka  filmików pokazujących ich w akcji

środa, 18 września 2013

Raport po tragedi na Broad Peak

 Dziś udostępniono raport PZA dotyczący wypadku na Broad Peak.
5 marca  w górach wysokich  na szczycie Broad Peak (8051 m.n.p.m)  stanęli kolejno
29-letni Adam Bielecki, 33-letni Artur Małek, 58-letni Maciej Berbeka i 27-letni Tomasz Kowalski. Tych dwóch ostatnich nie wróciło na noc do bazy a po trzech dniach uznano ich za zmarłych. Polski związek alpinizmu powołał komisję śledczą  aby  wyjaśnić przyczyny wypadku.

Osobiście uznaje, że raport jest niesprawiedliwy, a to dlatego,że Adam Bielecki został potraktowany jak kozioł ofiarny i całą winę za śmierć Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego zrzucono na niego. Komisja uznała,że wykazał się nieodpowiedzialnością, ponieważ zostawił ich samych a sam zaczął schodzić.

Nie będę rozpisywał się  o tym co jest zawarte w tymże raporcie ale opiszę dlaczego uznaje iż Adam Bielecki nie zrobił nic złego.
Zacznijmy od tego,że człowiek na tak dużej wysokości  nie ocenia sytuacji tak jak na nizinach więc i wszystkie zasady  dotyczące pomocy ulegają drastycznej zmianie. Kolejnym argumentem jest fakt, że zmęczony człowiek nie myśli o niczym innym jak o dojścia do bezpiecznego miejsca i odpoczęcia.
Z raportu wynika,że zgodnie z niepisanymi zasadami himalaizmu powinien on zostać z nimi aż do końca. I tu przychodzi mi tylko jedno miał zostać tam z nimi i sam zginąć.  Jest to czysta głupota bo podstawowa zasada survivalu polega na tym,że  najważniejsze jest twoje zdrowie i bezpieczeństwo. Nieraz w trudnych warunkach trzeba wybrać czy wolimy  zostać z naszym towarzyszem czy ratować własne życie.
Adam Bielecki najwyraźniej uznał, że Maciej Berbeka Tomasz Kowalski są razem i dadzą sobie radę a on sam im nie pomoże więc zaczął schodzić sam.  Osobiście uważam,że ocenianie kogoś i to tak surowo jest czystym chamstwem, komisja nie wiedziała jakie były warunki, czy Adam Bielecki czuł się na siłach  i czy sam by tam nie zginą gdyby nie zszedł.
Tu możecie znaleźć cały raport i wypowiedzi kilku himalaistów.
http://www.tvn24.pl/przebieg-akcji-daleki-od-poprawnego-przeczytaj-caly-raport-po-broad-peak,355393,s.html

sobota, 14 września 2013

Kubek Tatonka Handle Mug nie pasuje

Jakiś czas temu jeden z was drodzy czytelnicy, wysłał mi maila z zapytaniem czemu jego kubek Tatonka Handle Mug  niepasuje do Nalgene i co z tym fartem zrobić. Na początku pomyślałem,że trafił na jakiś inny egzemplarz o nieco grubszych ściankach, jednak wczoraj przeglądając internet natknąłem się na to,że nowe kubki nie pasują.
Jest to duży problem jeśli ktoś chciał stworzyć swój zestaw wyprawowo-survivalowy. Cały problem polega na tym iż wewnętrzna średnica została zmniejszona o 1mm przez to,że same ścianki są grubsze.

Ale co zrobić aby butelka weszła do środka? Mamy dwa wyjścia poszukać w sklepach starej wersji która umożliwi nam utworzenie takowego zestawu.
Drugim wyjściem jest zeszlifowanie  papierem ściernym lub jakąś szlifierką kilkusetnych milimetra tak aby dopasować kubek do butelki. Jest to dość czasochłonny  ale skuteczny sposób.

Miejmy nadzieje,że gdy producent o tym się dowie wróci do poprzedniej wersji. Jest to duża szkoda gdyż stosunek jakości do ceny był idealny i umożliwiał stworzenie świetnego zestawu
 wyprawowo-survivalowego.

piątek, 13 września 2013

Torba na kierownicę msx

Jakiś czas temu opisywałem sakwy rowerowe crosso a dziś opiszę torbę montowaną na kierownicy którą użytkuje od kilku lat.  Torba na kierownice jest zdecydowanie częściej używana niż typowe sakwy, dlatego wybierając takową torbę musimy przemyśleć do czego jest nam potrzebna i czego od niej wymagamy. Ja chciałem mieć taką w której swobodnie zmieści się lustrzanka i lornetka a na dodatek będzie w  100%wodoodporna i zabezpieczała cenną elektronikę przed uderzeniem czy jakimiś innymi urazami fizycznymi. Do tego musiała mieć wygodny system mocowania do kierownicy który umożliwi łatwe i szybkie zdjęcie torby. Wybór padł na torbę firmy MSX jej zaletą była cena niecałe 200zł i spełniała wszystkie powyższe warunki, niestety najnowszy model kosztuje niecałe 300zł.

Materiał wykorzystany do wyprodukowania tej torby jest niezwykle wytrzymały dzięki czemu torba świetnie chroni przedmioty przewożone wewnątrz przed czynnikami pogodowymi czy po prostu zapewnia, że torba posłuży nam przez wiele lat.
Pojemność torby wynosi aż 2,9L przy wadzę poniżej 1kg. Ta pojemność w zupełności wystarcza aby zmieścił się w niej lustrzanka Canona z kitowym obiektywem + lornetka Hawke Nature trek.
We wnętrzu znajduje się niewielka kieszeń zamykana na zamek, świetnie nadaje się ona do przewożenia dokumentów, kluczyków czy czegoś innego. Po bokach na zewnątrz zostały umieszczone dwie niewielkie kieszonki w których podobno ma się zmieścić batonik czy coś podobnego, jednak z mojego doświadczenia wynika,że nic z tego. Na górze torby jest umieszczony mapnik który ochroni mapę przed zamoczeniem. Niestety  nie jest on zbyt wytrzymały, mój pękł w jednym narożniku już po kilku miesiącach.
Torbę można  przenosić na pasku który jest dołączony do niej.
Ogółem torba jest godna polecenia jednak obecna cena jest nieco za duża.

czwartek, 12 września 2013

Pięciornik gęsi

Pięciornik gęsi to bardzo łatwa do rozpoznania i dość popularna roślina w Polsce, o przyjemnym smaku.
Nazwa pięciornik gęsi nie jest jedyną gdyż ta roślina występuje pod wieloma nazwami np.Srebrnik pospolity,gęsie ziele,drabinki i jeszcze kilka.
Pięciornik to chwast występujący licznie pośród  zabudowań , przy drogach, łąkach oraz nad brzegami jezior oraz rzek. Dorasta do ponad 30cm.  Nazwa Srebrnik pospolity pochodzi od srebrzystego zabarwienia spodniej części liści. Kwiaty ma żółte.
Roślina jest cała jadalna, z liści można robić herbatkę lub zjeść od razu w po uprzednim umyciu.  Korzeń jest jadalny zarówno surowy jak i po uprzednim gotowaniu. Bardzo często jest stosowana w zioło-lecznictwie, dzięki sporej zawartości witaminy C jak i najróżniejszych soli mineralnych.
Zawiera również flawonoidy, saponiny, garbniki katechinowe, cholinę, sterole, kwasy organiczne, związki śluzowe i substancje gorzkie. Pięciornik działa przeciwskurczowo oraz przeciwbiegunkowo. Jak sami widzicie pięciornik gęsi  ma mnóstwo zastosowań dla tego warto zapoznać się z ta rośliną.

wtorek, 10 września 2013

Cody Lundin-Gdy rozpęta się piekło

Wcześniej czy później świat jaki znamy na pewno się rozpadnie. Wtedy możemy zostać zmuszeni do walki o przetrwanie, nie tak jak wcześniej w lesie a w zurbanizowanej  nieprzyjaznej człowiekowi betonowej dżungli.  Sztuka przerwania w mieście nieco odbiega od survivalu w dziczy, ale i ma jakieś podobieństwa.
Książka -Gdy rozpęta się piekło autorstwa znanego z programu dwa oblicza survivalu Cody-ego Lundin`a, eksperta od  prymitywnych technikach przetrwania w głuszy opowiada właśnie o tym co trzeba zrobić aby dać sobie radę w post-apokaliptycznym świecie. W tej książce jest wiele patentów które mogą znacznie ułatwić nam przetrwanie. Bardzo obszerny rozdział poświęcony żywieniu pozwala uzmysłowić nam sobie jakie są faktyczne potrzeby naszego organizmu. Równie obszernie został opisany problem wody bez której niema życia. Cała książka jest w bardzo przystępny i zabawny sposób napisana przedstawiająca podstawowe techniki przetrwania w mieście, Niektóre te patenty znajdują swoje odzwierciedlenie podczas walki o przetrwanie w dziczy.

Z książki dowiemy się również jak zutylizować zwłoki jak i wiele ciekawych informacji na temat, który większość książek omija a mianowicie o fizjologicznych aspektach sztuki przetrwania.
Gdy rozpęta się piekło to jedna z ciekawszych i bardzo fachowych książek o szeroko pojętym surwiwalu, na pewno jest to jedna z tych książek która powinna znaleźć się  w biblioteczce każdego bushcraftowca.

sobota, 7 września 2013

Historia pewnego źródła

Pewnego sierpniowego ranka pojechałem razem z ojcem do Dużych Swornych Gaci wypożyczyć kanu. Najlepszy i najwygodniejszy środek transportu rodem z dzikiej północy.  Popłynęliśmy pod prąd Zbrzycy na początku monotonnej  i niezbyt urokliwej rzeki, a to dlatego, że przy jej ujściu cały brzeg jest porośnięty trzcinowiskiem, natomiast po paru kilometrach pokazała swoje dzikie i piękne oblicze.

 Trzeba przyznać, że płynięcie pod prąd na kanu to spory wysiłek  w dwójkę a co dopiero samemu. Gdy już wypłynęliśmy z tej najmniej urokliwej części przed nami otworzyła się dość szeroka w niektórych miejscach nawet  na 30 a może i więcej metrów. Płynie dość żwawym nurtem w czymś w rodzaju kanionu którego brzegi porośnięte są bujnym i gęstym lasem mieszanym. Gdy tak zmagaliśmy się z tą dziką rzeką natknęliśmy się na małe strumyczki z krystalicznie czystą wodą wypływające spod pnia. Oczywiście zrobiliśmy tam postój i ruszyliśmy dalej w górę rzeki. Gdy tak napieraliśmy na pagaje moim oczom ukazał się niezwykły widok woda wypływająca z ziemi jak z fontanny. Postanowiliśmy zatrzymać się tam w drodze powrotnej. Więc dalej płyniemy pogoda nam nie sprzyja i zaczyna coś kropić, ale to nas nie powstrzymuje i płyniemy w dość dużym tempie. I dopływamy do chatki postawionej nad samą wodą. Widok bardzo ciekawy i intrygujący, może ktoś tam mieszka a może nikt? I po bliższych oględzinach okazało się,że sama chatka nie jest jakoś skrajnie zniszczona, jednak brakowało drzwi a we wnętrzu było widać bajzel a właściwie jakieś pijaczyny zrobiły sobie tam melinę porozwalane flaszki,puszki i jakieś szmaty czy inne śmieci.

Po krótkim postoju ruszyliśmy jeszcze kawałeczek  w stronę jeziora gdzie planowaliśmy zakończyć płynięcie pod prąd i zawrócić. Nagle zerwał się taki szkwał,że o mało nie porwał  mi kapelusza a fale które się utworzyły były wysokie na 20-30czm nad taflę, więc nie było mowy o wypływaniu na jezioro i  od razu obróciliśmy kanu i ruszyliśmy w drogę powrotną. Nagle zerwała się dość mocna mżawka więc postanowiliśmy zacumować przy tej tajemniczej chatce pod rozłożystym drzewem które chroniło w 98% przed deszczem. Po kilkunastu minutach  przestało padać i ruszyliśmy już z nurtem.  Podczas spływania kilka czapli latało nad nami pokazując swoje niczym nie ujarzmioną wolność i majestat. Gdy tak patrzyłem na te olbrzymie ptaki trochę się zagapiłem i źle pokierowałem kanadyjkę i lekko otarliśmy się o powalone i sterczące z wody drzewo. Po jakiejś godzinie dotarliśmy do tego fascynującego  źródła. Zatrzymaliśmy się obok i podeszliśmy do źródła o średnicy 1,5m z którego wypływało mnóstwo mniejszych i większych gejzerów z krystaliczną i lodowatą wodą.  Gdyby się stanęło na piasek z którego wypływała najprawdopodobniej utonęło by się a przynajmniej wpadło po pas, a wyjście nie byłoby tak łatwe jak wpadnięcie. Na dodatek temperatura wody była chyba +1C a max+3C. Po chwili trzymania ręki w tym źródle straciłem czucie  w dłoni a wkładając ja do Zbrzycy czuło się orzeźwiające ciepło tak jak w domowej kąpieli.  Chciałem sprawdzić głębokość, więc wziąłem jakiegoś kija i zanurzyłem go(miał jakieś 1,5m dł.) wszedł prawie cały bez żadnego problemu. Ciekawa jest też gęstość piasku tego źródła ponieważ wkładając dłoń w piach nie było czuć żadnego oporu. Nigdy w życiu nie widziałem tak fascynującego zjawiska,  na ale nic tak nie zadziwia jak sama matka natura.
Po kilkunastu minutowym postoju ruszyliśmy w stronę Dużych Swornych i po kilku godzinach, kilku mżawkach i jednej potężnej ulewie dotarliśmy do wypożyczalni.
Kanu było z wypożyczalni a ja się nie mogę doczekać jak będę mieć własne.


piątek, 6 września 2013

Chrobotek reniferowy


Bardzo łatwa do rozpoznania i dość smaczna roślina która w dawnych dobrych czasach stanowiła dość spora część jadłospisu ludów północy w tym wikingów.  Chrobotek reniferowy swoją nazwę zawdzięcza dwóm aspektom. Pierwszy z nich to fakt że jest on bardzo lubiany przez renifery stanowi większość ich pokarmu. Drugim aspektem jest to, że gdy się dokładnie przyjrzy temu porostowi zobaczy się mnóstwo małych poroży reniferów.
Rośnie głównie w borach sosnowych, wrzosowiskach i w dość piaszczystym terenie, zdarzy się, że wyrośnie na gnijącym pniu, najczęściej występuje w tundrze. W Polsce jest dość powszechny.
Monografia:
Naziemny porost o kolorze szarawym, rośnie w dużych skupiskach. Plecha posiada wiele drobnych gałązek rosnących ku górze.
Zastosowanie:
Można jeść na surowo po uprzednim umyciu lub zaparzyć sobie zdrową herbatkę.
W POLSCE PODLEGA CZĘŚCIOWEJ OCHRONIE!

czwartek, 5 września 2013

Sakwy crosso DRY 60L

Nieraz w terenie zastaną nas nie sprzyjające warunki atmosferyczne takie jak deszcz. Wtedy trzeba jakoś zabezpieczyć nasz dobytek przed niszczycielskim wpływem wilgoci. W przypadku plecaka najlepiej się sprawdzi specjalny worek przeprawowy(opiszę innym razem) natomiast podczas jazdy na rowerze czy na kanu świetnie sprawdzą się sakwy firmy crosso.  Głównym ich przeznaczeniem jest zabezpieczenie bagażu podczas jazdy rowerem jednak dzięki haczykom do montażu na bagażniku można je również podczepić do burty.  Dzięki usztywnionej płycie zamontowanej od strony koła sakwy obojętnie od  poziomu wypełnienia trzymają prostą sylwetkę dzięki czemu łatwo coś w nich znaleźć.
Do ich stworzenia wykorzystano materiały  Plastel/Polymar a zamknięcie jest rolowane dzięki czemu są w 100% wodoodporne i pyłoodporne.

Do wyboru jest mnóstwo wersji kolorystycznych jak i dwie różniące się pojemnością.
Pierwszą są sakwy o łącznej pojemności 60L czyli każda ma 30L dzięki czemu możemy swobodnie rozłożyć w jednej tylko sprzęt biwakowy a w drugiej kuchenny, natomiast druga opcją są mniejsze o łącznej pojemności 30L co stanowi dobrą alternatywę na jednodniowe wycieczki. Możemy również używać tylko jednej jeśli nie potrzebujemy dużej pojemności.
Dożą zaletą  w czasie jazdy rowerem jest pasek odblaskowy zamontowany na tylnej ściance który sprawia,że jesteśmy widoczni z aż 600m.
DANE:
  • Pojemna komora główna,
  • Usztywnienie od strony koła niełamliwą płytą polipropylenową gr. 3 mm z pamięcią kształtu,
  • Szwy precyzyjnie zgrzewane, całkowicie wodoodporne,
  • Szczelne rolowane zamknięcie,
  • Nylonowe, niełamliwe klamry,
  • Elementy odblaskowe widoczne nawet z 600 metrów,
  • Wygodny uchwyt do przenoszenia,
  • Okucia (haki) stalowe, podwójnie cynkowane, gr. 3 mm,
  • Sprawdzony system nośny.
  • Waga 1650g
  • Pojemność 60L
  • WYMIARY:
    • Szerokość podstawy - 27 cm,
    • Szerokość - 36 cm,
    • Wysokość po trzykrotnym zrolowaniu - 42 cm,
    • Grubość - 16 cm,
    • Minimalna odległość między dolnym, a górnym punktem montażowym bagażnika - 28,5 cm,
    • Rozstaw haków - 21 cm zewnętrzny i 18 cm wewnętrzny.
 

środa, 4 września 2013

Liny i węzły- Charles Stronge

W sztuce przetrwania jak i w innych sytuacjach umiejętność wiązania węzłów może być bardzo przydatna a nieraz może nam ocalić życie. Jednak  umiejętność wiązania węzłów nie weźmie się  znikąd. Świetną opcja dla kogoś kto chce się  nauczyć jakiś podstawowych węzłów jak i dla kogoś kto chce swoją wiedzę poszerzyć o inne typy węzłów jest książka pt. Przewodnik elitarnych jednostek specjalnych liny i węzły we wspinaczce,żeglarstwie i survivalu. Książka na swoich ponad 300 stronach ma dokładnie opisane węzły począwszy od tych podstawowych  jak węzeł ratowniczy przez specjalistyczne węzły wspinaczkowe a skończywszy na żeglarskich.  Jest tam też wiele węzłów przydatnych podczas wędkowania czy budowania schronień czy nawet tratw.  Wszystkie węzły są bardzo dokładnie opisane jak i czytelnie przedstawione na ponad 500 ilustracjach. Oczywiście żadna książka nie zastąpi wiedzy zdobytej  od innych wędrowców czy  na specjalistycznych kursach.  Ale na pewno ta książka jest świetna dla początkujących jak i dla już doświadczonych wędrowców którzy chcą powiększyć swoją wiedzę.


wtorek, 3 września 2013

Cykoria Podróżnik

Chaber bławatek jest  podobny do cykorii podróżnik.
Bardzo ładna roślina która licznie występuje na polskich łąkach i jest praktycznie nie do pomylenia z żadną inna.
Monografia:
Wieloletnia roślina wysokości od 30cm do nawet 150cm, z mlecznym  sokiem oraz z rozgałęzioną łodyga lekko szorstka, rozeta odziomkowych liści, liście łodygowe z ząbkami, ku końcowi zwężające się, kwiaty jasno-niebieskie rzadko różowe lub białawe, średnica kwiatostanu 3-4cm.
http://parda.w.interia.pl/rys20.jpgWystępowanie:
Przydroża,ugory,pola, laki i stanowiska z ubogą i suchą glebą. W Polsce popularna podobnie jak i  w europie.
Zastosowanie:
Młode liście zebrane nadają się do spożycia na miejscu  jak i do sporządzania najróżniejszych sałatek. Można je poddusić i dodać do posiłku jako jarzynę W dawnych czasach z korzeni różnych odmian cykorii wyrabiano substytut kawy.


poniedziałek, 2 września 2013

Gerber - Piła Składana - Sport Saw

Składana piła to jedno z tych narzędzi co zdecydowanie ułatwia i usprawnia życie w głuszy. Ja używam jednego z tańszych modeli pił składanych produkowanych przez firmę Gerber.
 Składana piła umożliwia nam dużo bardziej precyzyjną prace niż przy użyciu siekiery natomiast ta piła ma kilka wad ale i zalet a największą jej zaletą jest jej cena-49zł. Drugą dość dużą zaleta są jej zęby które mimo kilku lat użytkowania nie wykazują zbytniego stępienia.Zęby zostały ustawione w dwóch rzędach co usprawnia cięcie. 

Dzięki antypoślizgowej fakturze rękojeści mamy pewny i mocny chwyt.

Wady nie są jakieś straszne ale są.  Największą wadą piły jest dość cienkie ostrze przez co dość często ostrze się wygina. Można to bez problemu wyprostować je i dalej pracować. Piła dość często ulega zakleszczeniu w drewnie podczas pracy w świeżym drewnie a to dlatego że jest ona przeznaczona głównie do cięcia sucharów. Oczywiście nie oznacza to, że nie da się nią ciąć świeżego drewna. Najlepszym zestawem który może ułatwić nam przetrwanie jest połączenie tej piły z siekierę fiskars x7. Dzięki czemu będziemy mogli wykonywać najróżniejsze zadania na jakie możemy się natknąć w terenie.
Dane techniczne:
- Blokada ostrza
- Rękojeść o antypoślizgowej fakturze
- Długość całkowita: 364mm
- Długość ostrza: 160mm