środa, 21 sierpnia 2013

Igła i nitka najlepsza na odcisk

Odciski zmora wędrowca i nie tylko. Ile razy przez źle dobrane lub nierozchodzone buty pojawiały się pęcherze na stopach ile razy od wiosłowania czy od rąbania drewna mieliśmy pęcherze na dłoniach. Niech każdy od powie sobie na te pytania i pomyśli jak z tym walczył.
Ja osobiście używam starego patentu igły i nitki. Jednak większość książek poświęconych survivalowi czy turystyce mówi o jakiś plastrach opatrunkach lub by po prostu przebić bąbel nożem. Oczywiście można i tak jednak igła z nitką jest wygodniejsza w użyciu i zapewnia szybkie gojenie się pęcherza. Jedyny film w którym ktoś używał tego patentu to "Duma podróż do domu"-polecam. Należy pamiętać aby nie dopuścić do pęknięcia pęcherza bo to może nam uniemożliwić a na pewno utrudni dalszą podróż.
Ale wróćmy do igły i nitki. Wszystko czego nam potrzeba to właśnie igła którą warto zdezynfekować ogniem i zwykła nitka, no i oczywiście pęcherz.
Kolejnym krokiem jest nawleczenie nitki na igłę i przebicie bąbla. Następnie musimy wyjąć igłę ale tak aby nie wyciągnąć nici z pęcherza (cały płyn wycieknie po nitce i osuszy ranę). Przy sprzyjających warunkach po odcisku może nie być już śladu po kilku godzinach a przy gorszym może to potrwać całą noc.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz