czwartek, 28 marca 2013

Psychologia przetrwania

Wyobraźmy sobie taką sytuację budzisz się rano, jesz śniadanie, myjesz zęby sprawdzasz czy wszystko spakowane,dzwonisz po taksówkę i jedziesz na lotnisko. Po kilku godzinach lotu coś zaczyna się dziać z samolotem i dochodzi do przymusowego lądowania, gdzieś daleko od cywilizacji. Jesteś jedną z niewielu osób które jeszcze żyją i nie doznały poważnych obrażeń. Myślisz że to już koniec i co dalej.... Takie sytuacje można wymyślać bez końca np. jesteś w górach i nie zdążyłeś dotrzeć do obozu czy schroniska przed zapadnięciem zmroku lub zabłądziłeś w gęstej mgle.
 Takie sytuacje to nie są rzadkie przypadki. I co wtedy mamy zrobić, gdy nie wiemy gdzie jesteśmy, przemokliśmy do suchej nitki, nie mamy ze sobą prawie żadnego sprzętu a co gorsza możemy mieć jakieś obrażenia.Podstawą w takiej sytuacji jest usiąść w bezpiecznym miejscu na kilka minut odsapnąć i zrobić ocenę sytuacji. Gdy już uspokoimy tętno, co dalej? Jak się mam zachować?
Właśnie o tym  jest ten tekst.
Najważniejsza jest wola przeżycia. Dzięki niej człowiek jest wstanie zdziałać cuda, niema barier nie do przekroczenia. Pytanie skąd bierze się tak niesamowita siła, bierze się ona z miłości, chęci spotkania ze znajomymi, z nadziei, wiary a nieraz i z chęci zemsty.  Właśnie tak niepozorne uczucia mogą pozwolić nam przetrwać w każdych warunkach.
Nigdy nie możesz się poddawać ani tracić nadziei. Musisz zawsze powtarzać dam radę, uda mi się ale nie możesz się okłamywać bo może to mieć wręcz odwrotny efekt.Jak mówi stare porzekadło nadzieja umiera ostatnia, wtedy gdy już pozornie wszystko sprzysięga się przeciwko tobie nadzieja cię uratuje.
Aby zwiększyć szansę na przetrwanie i wzmocnić naszą nadzieje powinniśmy dawać sobie małe zadania które jesteśmy wstanie wykonać. Każde takie małe zwycięstwo daje nam dowód że mamy szansę przetrwać.
Równie ważna jest wiara. Podobno na morzu niema ateistów, a to dlatego, że samotny człowiek i nie tylko, poddany skrajnie trudnym warunkom potrzebuje możliwości porozmawiania z kimś i czucia że nie jest sam. Jeśli nie wierzysz w boga czy cokolwiek innego, w sytuacji walki o przetrwanie musisz wierzyć we własne siły.
Wielu ludzi nosi ze sobą różne cytaty jak i fragmenty Biblii które podnoszą ich na duchu w trudnych warunkach. Moimi ulubionymi cytatami są:
"Choć bym kroczył mroczną doliną zła się nie ulęknę"
"Granice? żadnej nigdy nie widziałem ale słyszałem, że istnieją w umysłach niektórych ludzi"
" Wiara jest moją siłą"

DLA TAKICH WIDOKÓW WARTO ŻYĆ
Jeśli ktoś mówi, że niczego się nie boi to po prostu kłamie. Strach to nie wróg a wręcz sprzymierzeniec pod warunkiem że umiemy go opanować. Strach jest swoistym alarmem który informuje nas czy warto podjąć ryzyko jakiegoś działania.
 Poznanie samego siebie jest równie ważne ponieważ gdy już wcześniej byliśmy poddani rożnym niesprzyjającym warunkom wiemy jak nasz organizm i nasz mózg będzie działał. Podobno gdy już kiedyś mieliśmy do czynienia z niebezpiecznymi sytuacjami mózg zapamiętuje szereg działań które uprzednio wykonaliśmy i które nam pomogły wyjść bez szwanku i później gdy wydarzy się podobna sytuacja nasz organizm zacznie działać automatycznie.
DLA TAKICH WIDOKÓW WARTO ŻYĆ
Gdy już mamy w sobie wiarę i nadzieje warto przyswoić podstawy wiedzy survivalowej, bushcraftowej jak i wiedzy na temat rejonu w który się wybieramy. Taka wiedza jak rozpalenie ognia, budowa schronienia, zwyczaje zwierząt i ludzi zamieszkujących dany rejon bardzo podnosi na duchu.
A co gdy nie mamy kompletnie nic przy sobie, wtedy trzeba pamiętać że gdy mamy wiedzę i  wole przetrwania jesteśmy wstanie dać sobie radę sami. Przecież nigdy nie jest tak, że niema nic przydatnego gdzieś koło nas wystarczy wykazać się pomysłowością i inicjatywą np. nóż można zrobić z kawałka metalu, szkła czy kamienia, linkę upleść z włókien naturalnych czy wykorzystać pasek od spodni czy nawet ubrania.
Gdy już zapewnisz sobie bezpieczne schronienie możesz oglądać piękny zachód słońca, w nocy piękne rozgwieżdżone niebo, gdy masz książkę poczytaj ją, to podniesie cię na duchu i da siłę do dalszej walki o przetrwanie. Ja zawsze mam ze sobą harmonijkę i książkę aby pod wieczór móc odpocząć i się wyluzować.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz